fot. PAP

Wniosek o odwołanie Nowaka

Solidarna Polska przedstawiła wniosek o odwołanie ministra transportu Sławomira Nowaka. Każde zadanie powierzone Nowakowi jest obszarem nędzy i rozpaczy – alarmują politycy Solidarnej Polski.

W ubiegłym miesiącu Zbigniew Ziobro postawił ministrowi transportu ultimatum: zażądał, by do końca lutego wszystkim podwykonawcom budującym drogi i autostrady w Polsce zostały „w pełni wypłacone” środki za wykonane prace.

Domagał się też, by minister przedstawił procedury antykorupcyjne w związku z przetargami przy budowie dróg i autostrad oraz wielkich inwestycji infrastrukturalnych, a także dokonał radykalnych obniżek pensji zarządu PKP. Warunki te nie zostały spełnione i dlatego Solidarna Polska przedstawiła wniosek o odwołanie ministra Sławomira Nowaka.

Zbigniew Ziobro, prezes klubu mówi, że szef resortu transportu „kompletnie nie radzi sobie na żadnym powierzonym odcinku”.

– Każde zadanie, które zostało powierzone panu ministrowi jest niestety obszarem nędzy i rozpaczy. Zarzut jest tym cięższy, że to właśnie ten minister i to ministerstwo posiadało ogromne pieniądze z Unii Europejskiej.  Te finanse mogły być dźwignią, która pchnęłaby Polskę do przodu. Mogły być wielką okazją do skoku cywilizacyjnego naszego kraju, która dobrze wykorzystana mogła doprowadzić do tego, że Polska faktycznie wzdłuż i wszerz byłaby przecinana przez autostrady i drogi szybkiego ruchu. Ten rząd – za to też ponosi odpowiedzialność polityczną pan minister Nowak – obiecywał, że wybuduje 4 tys. km dróg i autostrad, a ile mamy? Nawet 30 proc. z tego planu nie zostało zrealizowane. Obraz nędzy i rozpaczy, obraz nieudolności – powiedział Zbigniew Ziobro, prezes SP.

Do złożenia wniosku o wotum nieufności wobec ministra wymagana jest liczba 69 podpisów.

RIRM

drukuj