fot. PAP/Mateusz Marek

Wkrótce rekonstrukcja rządu. Kto skorzysta?

Jarosław Gowin wicepremierem zamiast Jadwigi Emilewicz, Kukiz’15 koalicjantem – to tylko część medialnych spekulacji, które pojawiają się przy okazji planowanej rekonstrukcji rządu. Wiadomo, że zmiany mają dotyczyć subwencji dla partii politycznych, na czym skorzystają Solidarna Polska oraz Porozumienie.

Na razie nie wiadomo, jak dokładnie będą wyglądały zmiany personalne. Prezes Prawa i Sprawiedliwości chce ograniczenia struktur rządowych, a na likwidacji czy też połączeniu resortów mieliby stracić koalicjanci.

– Dzisiaj najważniejszym priorytetem jest jedność i te rozmowy także temu służą, aby ucierać różnice zdań i aby wejść w ten jesienno-zimowy nowy sezon polityczny – trzech lat bez wyborów – dobrze przygotowani – powiedziała Jadwiga Emilewicz, wicepremier i minister rozwoju.

Media spekulują, że Jarosław Gowin wróci na stanowisko wicepremiera, a Jadwiga Emilewicz opuści partię, by pozostać w rządzie.

– O tym, kto będzie reprezentował Porozumienie w rządzie, będą decydowały władze partii – zaznaczył Jarosław Gowin, lider Porozumienia.

Zmian w rządzie może być sporo. Nie można także wykluczyć poszerzenia koalicji,  gotowość do współpracy deklaruje poseł Kukiz’15 Jarosław Sachajko.

– Z Prawem i Sprawiedliwością chciałbym zrealizować to, co robię od 5 lat, czyli znacząco zmienić pozycję rolnika w całym łańcuchu dostaw oraz przywrócić opłacalność produkcji rolniczej, ale są też inne rzeczy dotyczące ogólnie nas jako Polaków – powiedział Jarosław Sachajko.

Współpracy ze Zjednoczoną Prawicą nie wyklucza Paweł Kukiz, lider Kukiz’15.

„Należy rozpatrywać koalicję z każdym, kto zagwarantuje realizację postulatów Kukiz’15” – wskazał Paweł Kukiz.

A skoro w koalicję ze Zjednoczoną Prawicą może wejść Kukiz’15, to niewykluczone, że tą samą drogą pójdzie PSL. Ludowcy nie są brani pod uwagę w trakcie trwających rozmów – zapewniał z kolei wicemarszałek Ryszard Terlecki. Od takiej możliwości odcinają się też posłowie PSL.

– Myślę, że dzisiaj to jest tylko typowy wybieg pijarowski, żeby pana ministra Ziobrę ustawić do pionu, pogrozić mu palcem, powiedzieć słuchaj, ktoś może cię zastąpić – podkreślił Jarosław Rzepa, poseł PSL.

Dlatego Zjednoczona Prawica musi dojść do porozumienia przede wszystkim w ramach obowiązującej koalicji. Wyjściem naprzeciw potrzebom Porozumienia i Solidarnej Polski może być projekt ustawy o wtórnym dzieleniu się subwencją dla partii politycznych.

– Taka dyskusja trwa i być może taki projekt pojawi się w najbliższym czasie – powiedział Michał Dworczyk, szef kancelarii premiera.

Na bazie obecnej umowy koalicyjnej, subwencja trafia do Prawa i Sprawiedliwości, natomiast Porozumienie i Solidarna Polska pozostają bez środków.

– Uważamy, że proporcjonalnie do liczby posłów ta subwencja powinna być podzielona na wszystkie trzy partie, to jest uczciwe i sprawiedliwe rozwiązanie i do tego będziemy dążyli – wskazał Mariusz Kałużny, poseł Zjednoczonej Prawicy.

Senator Lewicy Wojciech Konieczny nie mówi propozycji: nie, i czeka na szczegółowe zapisy.

– Jest to sprawa, która może wyjaśnić pewne niejasności. Partie startują w różny sposób, łączą się w koalicje lub nie. Subwencja jest przyznawana komitetom, nie partiom. Może to trochę wyjaśni i usprawni politykę finansową wobec partii – powiedział Wojciech Konieczny.

Trzy lata bez wyborów w Polsce to dobry czas, by usprawnić i uregulować kwestie funkcjonowania partii politycznych i by zwiększyć przejrzystość ich działalności.

TV Trwam News

drukuj