J. Wiśniewska: nawoływanie do ułatwiania tzw. aborcji jest wielkim złem

Nawoływanie do ułatwiania zabijania poczętych dzieci jest wielkim złem i niezrozumieniem konsekwencji takiego działania – mówi europoseł Jadwiga Wiśniewska. Odniosła się w ten sposób do protestów środowisk lewicowo-liberalnych i feministyczne przeciw zaostrzeniu przepisów dotyczących aborcji. Dziś manifestacje takie zaplanowano w wielu miastach Polski.

Tzw. strajk kobiet rozpoczął się w internecie; jego uczestniczki zamierzają nie przyjść dziś do pracy lub nie wykonywać swoich codziennych obowiązków.

Akcję wspiera m.in. „Gazeta Wyborcza” oraz prezydent Słupska, homoseksualista Robert Biedroń.

Jest to reakcja na projekt „Stop Aborcji”, wprowadzający całkowity zakaz zabijania nienarodzonych oraz kary dla kobiet, które poddadzą się aborcji.

Sejm skierował go do prac w komisji, jednocześnie odrzucając w pierwszym czytaniu projekt liberalizujący obowiązujące przepisy.

Nawoływanie do ułatwiania zabijania poczętych dzieci jest wielkim złem – i niezrozumieniem konsekwencji takiego działania – mówi europoseł Jadwiga Wiśniewska.

– Ze smutkiem patrzę na zaangażowanie różnych osób w ten poniedziałkowy, czarny strajk. To jest bardzo zła i bardzo smutna inicjatywa. Kiedy widzę kobiety i mężczyzn fotografujących się w czarnych strojach, to myślę, że oni nie zrozumieli albo nie chcą zrozumieć o co w istocie chodzi, a przecież chodzi o życie, życie nienarodzonych dzieci. Nie załamujmy się, pamiętajmy, że siła jest w modlitwie, w różańcu. Załóżmy białą bluzkę i dajmy świadectwo swoją aktywnością, swoją pracą i swoją odpowiedzialnością, że jesteśmy zdecydowanie za życiem – podkreśla Jadwiga Wiśniewska.

W sieci organizowane są też akcje będące wyrazem sprzeciwu wobec tzw. „strajku kobiet”. Pojawiły się m.in. inicjatywy pod hasłem „Nie biorę udziału w strajku kobiet!”. Ponieważ symbolem protestów wobec ewentualnego zaostrzenia prawa stał się czarny strój, powstała także kontrakcja pt.: „Nie bądź krową, ubierz się kolorowo”.

RIRM

drukuj