fot. Robert Sobkowicz/Nasz Dziennik

Ideolodzy gender naciskają na państwa G7. Domagają się legalizacji tzw. aborcji aż do narodzin dziecka

Ideolodzy gender naciskają na najbogatsze kraje świata, by zalegalizować tzw. aborcję aż do narodzin dziecka. W weekend podczas szczytu we Francji Rada Doradcza ds. Równości Genderowej przedstawiła rekomendacje przywódcom państw G7.  

Środowiska ideologiczne wezwały państwa do usunięcia wszystkich obostrzeń prawnych ws. zabijania dzieci nienarodzonych. Co więcej – stwierdzono, że legalizacja tzw. aborcji aż do momentu urodzenia to dobra praktyka dla posuwania naprzód rzekomej równości genderowej.

Genderyści jako wzór stawiają obecne prawo w Kanadzie, które pozwala na zabójstwo dziecka poczętego do jego narodzenia, jak również na cenzurowanie internetu z materiałów pro-life.

Zachęcanie do legalizacji tzw. aborcji aż do narodzenia to promocja wyrafinowanej zbrodni ze szczególnym okrucieństwem – ocenił bioetyk dr Błażej Kmieciak.

– Tego typu działania, które są proponowane najbogatszym krajom na świecie, niosą z sobą przerażającą wiadomość: innowacja wiąże się dzisiaj z działaniami, które niestety zakrawają na działania o charakterze zbrodniczym. Lekarzom, którzy uczą się o rozwoju embrionalnym dziecka, fazie płodowej, ludziom, którzy mają wiedzę dot. rozwoju poszczególnych jego organów, fragmentów ciała, nagle mówimy: „W dobie rozwoju praw człowieka macie teraz zabijać dziecko”, w momencie, kiedy może ono samodzielnie funkcjonować – mówił dr Błażej Kmieciak.

Rada Doradcza ds. Równości Genderowej zaleciła również przywódcom krajów G7 walkę z tzw. nierównością genderową. Wśród tych działań wskazano usunięcie „dyskryminujących przepisów” na rzecz zobowiązań zawartych w Agendzie 2030 dot. wprowadzenia celów zrównoważonego rozwoju. W praktyce oznaczałoby to uprzywilejowanie grup ideologicznych LGBT.

RIRM

drukuj