fot. PAP/Andrzej Lange

Wilno: Obchody 75. rocznicy operacji „Ostra Brama”

W Wilnie odbyły się obchody 75. rocznicy operacji „Ostra Brama”. 7 lipca żołnierze Armii Krajowej chwycili za broń, by uwolnić swoje miasto od niemieckiego okupanta.

Operacja „Ostra Brama” była jednym z największych zrywów Armii Krajowej w trakcie II wojny światowej. Celem było wyzwolenie Wilna z rąk niemieckich.

– I to się udało żołnierzom AK, ale z drugiej strony niezwykle ważne było zamanifestowanie zarówno wobec wkraczających Sowietów, jak i wobec wolnego świata, że tutaj jest Polska – Jan Józef Kasprzyk, szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych.

Bo to tutaj Polacy bili się o swoje miasto. Walcząc o Wilno żołnierze AK pokazali, że dla wolności można oddać wszystko.

– Najlepszy dowód na skuteczność AK to to, iż 13 lipca na Wzgórzu Zamkowym zawisła biało-czerwona flaga – dodał Jan Józef Kasprzyk.

I wtedy polski żołnierz został zdradzony. Jego wołania nie usłyszeli alianci z Zachodu. Biało-czerwona flaga na Wzgórzu Zamkowym została zerwana – powiedział kapitan Stanisław Poźniak ps. „Furman”, prezes Klubu Weteranów Armii Krajowej w Wilnie.

– Sowieci ją zerwali, wywiesili swoją – czerwoną. 17 lipca 1944 roku żołnierzy AK aresztowano i osadzono w Miednikach Królewskich – wskazał kapitan Stanisław Poźniak.

W odwecie żołnierze AK mieli być rozstrzelani. Lepszy los spotkał panią Stanisławę, ale i ona nie uniknęła represji. 

– Przecież ja zostałam aresztowana dopiero w 50’ roku. I tak bez przerwy wyłuskiwali tych wszystkich, którzy brali udział – zaznaczyła Stanisława Kociełowicz ps. „Żuczek”, żołnierz AK, uczestniczka operacji „Ostra Brama”.

Dziś o upamiętnienie tych, którzy walczyli za Wilno, zabiega młodzież. I to ta z Wilna. Obchody trwały cały tydzień.

– Był pokaz filmu o Lidii Lwów, rajd rowerowy właśnie szlakiem operacji „Ostra Brama”. Bycie w tym miejscu, gdzie odbywały się walki jest bardzo wartościowe – powiedziała Marlena Paszkowska z Wileńskiej Młodzieży Patriotycznej.

Wszystko po to, by uczcić bohaterów. Gdy mieli chwycić za broń, nie wahali się, bo tak wychował ich marszałek Józef Piłsudski. Zostawił im przesłanie, by latali wysoko, jak orły – te słowa wybrzmiały w trakcie uroczystości na cmentarzu na Rossie. 

– Tym lotem orlim podążali ci, którzy 75 lat temu zawołali ze swoich piersi: Polska jest tutaj, Polska ma prawo do wolności, wolny świecie usłysz nas głos – wskazał Jan Józef Kasprzyk.

Być prawdziwie wolnym tzn. być człowiekiem sumienia – mówił w trakcie Mszy św. w Kościele św. Teresy ks. kmdr Janusz Bąk. To była Eucharystia w intencji poległych.

– Być człowiekiem dla drugich. Ktoś oddający życie za drugiego pozornie traci wolność, ale wolność oddana wynosi go ponad jego samego – zaznaczył ks. kmdr Janusz Bąk.

Bo ta walka pozostaje świadectwem; świadectwem bohaterstwa Polaków.

TV Trwam News/RIRM

drukuj