(fot. PAP/EPA)

Wielotysięczne protesty przeciwko oszczędnościom

Tysiące ludzi uczestniczyło w niedzielę w 56 hiszpańskich miastach w demonstracjach przeciwko polityce oszczędnościowej prowadzonej przez konserwatywny rząd i projektowi przyszłorocznego budżetu, który uznano za antyspołeczny. 

Protesty zorganizowało 150 organizacji zrzeszonych w tzw. Szczycie Społecznym.

Przez centrum Madrytu przemaszerowało około 60 tys. osób. Niesiono m.in. transparent, na którym widniało hasło: „Więcej bezrobocia, więcej oszczędności, mniej ochrony. Chcą zrujnować kraj! Trzeba ich powstrzymać!”. W pochodzie szli m.in. przedstawiciele dwóch głównych central związkowych UGT i CCOO, a także organizacji i partii lewicowych.

W tłumie, wśród czerwonych i czarnych flag związkowych, widać było tabliczki ze słowem „Nie” i wizerunkiem nożyczek – symbolu cięć budżetowych.

Według protestujących ostre posunięcia oszczędnościowe rządu premiera Mariano Rajoya jedynie zwiększą bezrobocie wynoszące już blisko 25 proc., a wśród ludzi młodych – ponad dwukrotnie więcej. W Hiszpanii trzeci rok z rzędu utrzymuje się recesja i narastają niepokoje społeczne.

Niedzielne protesty zbiegły się ze Światowym Dniem Godnej Pracy, który w tym roku jest obchodzony już w ponad 100 krajach i ma za hasło „Młodzież bez zatrudnienia, społeczeństwo bez przyszłości”. Obchody Światowego Dnia Godnej Pracy zainaugurowano 7 października 2008 roku z inicjatywy Międzynarodowej Konfederacji Związków Zawodowych (ITUC).

Sekretarze generalni CCOO i UGT, Ignacio Fernandez Toxo i Candido Mendez, powiedzieli, że restrykcyjny projekt budżetu na 2013 rok zatwierdzony w tym miesiącu przez rząd to „więcej recesji i bezrobocia”, i podkreślili, że wezwanie do strajku generalnego, przewidywanego na 14 listopada, kiedy ma również odbyć się strajk w Portugalii, jest aktualne.

Na konferencji prasowej poprzedzającej demonstracje, liderzy związkowi domagali się, by rząd Rajoya przeprowadził w sprawie cięć referendum, zanim sytuacja społeczna stanie się „wybuchowa i niezrównoważona”.

Rząd Hiszpanii przedstawił w czwartek projekt budżetu, który przewiduje oszczędności w wysokości 40 mld euro m.in. dzięki zamrożeniu pensji urzędników państwowych i pracowników sektora publicznego, obniżeniu zasiłków dla bezrobotnych, a nawet zmniejszeniu wydatków na rodzinę królewską.

Uchwalony w kwietniu pakiet cięć budżetowych na rok 2012 zakłada wśród licznych oszczędności redukcję wydatków na oświatę i służbę zdrowia.

Naciskany przez europejskich partnerów rząd Rajoya musi zredukować w tym roku deficyt budżetowy do 6,3 proc. PKB, następnie do 4,5 proc. PKB w 2013 roku i do 2,8 proc. w 2014 roku, by w ciągu trzech lat drakońskimi metodami zaoszczędzić 150 mld euro.

Przy zakładanym spadku PKB o 1,5 proc. w 2012 roku, wprowadzone i zapowiadane oszczędności mogą -zdaniem AFP – okazać się niewystarczające: dług publiczny wyniesie na koniec roku 85,3 proc. PKB, a deficyt może wrosnąć do 7,4 proc. PKB.

PAP

drukuj