fot. pixabay.com

Wiele państw europejskich wprowadza nowe obostrzenia w celu zatrzymania drugiej fali koronawirusa

Koronawirus nie odpuszcza. Wiele państw wprowadza nowe obostrzenia, by zatrzymać drugą falę. Wiele działań podejmowanych jest w gospodarce, ale też w edukacji. Większość szkół w Europie pozostaje zamkniętych.

Liczba osób z potwierdzonym zakażeniem w wielu krajach rośnie. Rekord nowych zarażeń odnotowano wczoraj w Rosji. To blisko 22 tys. osób. W Niemczech w ciągu ostatnich 24 godzin przybyło ponad 13 tys. zakażonych. Francja jest obecnie drugim po USA krajem z największą liczbą zachorowań. Sytuacja mobilizuje państwa, by wprowadzać kolejne restrykcje.

– Zakazane będą wszelkie zgromadzenia. Restauracje zostaną zamknięte. Będzie możliwa tylko dostawa do domu, natomiast będą mogły być otwarte stołówki zakładowe – powiedział premier Węgier Wiktor Orban.

Na Węgrzech zamknięte pozostaną też kluby fitness, teatry i szkoły wyższe. Godzina policyjna zostanie wydłużona, pracownicy szpitali, przedszkoli i żłobków oraz nauczyciele będą musieli co tydzień przechodzić test na koronawirusa.

Z kolei we Włoszech prezes krajowej Federacji Izby Lekarskiej zaapelował o całkowity lockdown w kraju ze względu na dużą liczbę zachorowań i trudną sytuację w służbie zdrowia. Część regionów Hiszpanii również zapowiada nowe restrykcje.

Asturia i Nawarra apelują do rządu o zgodę na przymusową izolację mieszkańców na tych obszarach. Z kolei ukraiński minister ochrony zdrowia zapowiedział wprowadzenie weekendowej kwarantanny.

Jednym z obszarów, które dotkliwie odczuły drugą falę, jest edukacja. W wielu krajach uczelnie wyższe działają w trybie online. Część krajów decyduje się na model hybrydowy. Czechy zdecydowały się na całkowicie zdalną edukację. Tu powstał też drugi w tym kraju szpital polowy dla pacjentów z COVID-19. Placówka ma na razie charakter rezerwowy. Czechy na chwilę obecną odnotowują najmniejszą od czterech tygodni liczbę zakażeń.

W związku z brakiem personelu medycznego rząd chce zwiększyć liczbę żołnierzy oddelegowanych do szpitali i domów pomocy społecznej.

TV Trwam News

drukuj