fot. pixabay.com

Wiele branż zapowiada otwarcie działalności mimo zakazu. Resort rozwoju: takie podmioty zostaną wykluczone z instrumentów wsparcia

Pierwsze pieniądze z nowej Tarczy Antykryzysowej 2.0 Polskiego Funduszu Rozwoju trafią na konta firm już w poniedziałek – zapowiedział wicepremier Jarosław Gowin. Tymczasem wiele branż się buntuje i zapowiada otwarcie swoich działalności, mimo obowiązującego zakazu. Takie działanie sprawi, że zostaną oni wykluczeni z instrumentów wsparcia – oświadczyła wiceminister rozwoju, pracy i technologii, Olga Semeniuk.

O północy ruszyła kolejna akcja pomocy polskim przedsiębiorcom.

– Polski Fundusz Rozwoju uruchomił drugą tarczę finansową w ramach której do mikro, małych, średnich i dużych firm trafi łączna kwota ok 35 mld zł – mówił wicepremier Jarosław Gowin.

13 miliardów złotych  trafi dla najbardziej potrzebujących sektorów gospodarki.

– W tej chwili jest 45 branż określonych kodami PKD – dodał.

Polski Fundusz Rozwoju szacuje, że mikroprzedsiębiorstwo zatrudniające ok. 3-4 pracowników średnio będzie mogło liczyć na uzyskanie kwoty od 60 do 70 tys., zł. W przypadku małych i średnich firm PFR będzie pokrywał 70 proc. strat odniesionych w okresie od listopada 2020 do marca 2021 roku.

– Łącznie firma będzie mogła liczyć maksymalnie na kwotę 3,5 mln zł, bo takie są regulacje unijne – wyjaśnił wicepremier Jarosław Gowin.

Złożone wnioski o wsparcie w ciągu 24 godzin analizuje specjalny algorytm. Pieniądze na konto firmy trafią w ciągu 2 dni roboczych. Pierwsze przelewy adresaci powinni otrzymać w poniedziałek.

Jak zapowiedział wicepremier, przedsiębiorcy objęci tzw. tarczą branżową  zwolnieni będą także z płacenia ZUS-u za grudzień i styczeń.

– To dodatkowe 7 mld zł dla 40 branż – powiedziała wiceminister rozwoju, pracy i technologii, Olga Semeniuk.

– To rozwiązanie może być przedłużone na następne miesiące, o ile stan pandemiczny wymagałby przedłużenia restrykcji – wskazał Jarosław Gowin.

W ramach tarczy branżowej rozszerzone zostaną także kody PKD o kod wiodący 5520, związany z turystyką. To ważna informacja dla przedsiębiorców branży, którzy pomimo trwającego lockdownu planują otwarcie. Tu ze strony rządu płynie apel o solidarność.

– Przedsiębiorcy, którzy zdecydują się na otwarcie swojej działalności gospodarczej od przyszłego tygodnia, będą wyłączeni z instrumentów wsparcia zarówno z tarczy branżowej, jak i tarczy finansowej PFR 2.0 – zapowiedziała wiceminister Olga Semeniuk.

Buntują się m.in. górale. Wsparcie mają u posłów Konfederacji, którzy podkreślili, że obywatelskie nieposłuszeństwo jest zgodne z prawem.

– To, co się dzieje, jest niekonstytucyjne, antygospodarcze i nie ma wpływu na zdrowie publiczne. Zamknięcie kilku wybranych usługowych branż nie zmniejsza ogólnej liczby interakcji społecznych w taki sposób, byśmy widzieli jasny wpływ na przebieg epidemii w Polsce – zauważył poseł Krzysztof Bosak.

Dlatego posłowie Konfederacji przygotowali projekt ustawy znoszącej wszelkie zakazy prowadzenia działalności gospodarczej m.in. w takich branżach, jak hotele, restauracje, stoki czy kluby fitness.

– Na podwórku podhalańskim można by powiedzieć, że to jest ustawa, która mówi jasno: „Niech się rząd odwali od górali”. Taki jest dzisiaj nasz apel – powiedział poseł Konrad Berkowicz z Konfederacji.

Do debaty rządu z przedsiębiorcami wzywa Polskie Stronnictwo Ludowe.

– Wzywamy do dyskusji, żeby po fali epidemii nie przyszła fala bankructw, z których się już pewnie nie podniesiemy – mówił rzecznik PSL, Miłosz Motyka.

Zdaniem Koalicji Polskiej, dalsze obostrzenia nie mają sensu. Tymczasem – jak poinformował wicepremier Jarosław Gowin – jakiekolwiek decyzje w  sprawie luzowania restrykcji będą podejmowane nie wcześniej niż w przyszłym tygodniu.

TV Trwam News

drukuj