fot. PAP/Tytus Żmijewski

Wiceszef MON domaga się sprostowania kłamliwych informacji na swój temat

Wiceminister Obrony Narodowej Bartosz Kownacki żąda sprostowania nieprawdziwych informacji podanych przez niemiecki dziennik „Frankfurter Allgemaine Zeitung” oraz „Gazetę Wyborczą”. Oba dzienniki sugerują rzekome kontakty ministra z organizacjami prorosyjskimi, partią Zmiana oraz Mateuszem Piskorskim. Platforma Obywatelska i Nowoczesna domagają się wyjaśnień premier Beaty Szydło w tej sprawie.

Wiceszef MON Bartosz Kownacki w oświadczeniu napisał, że informacje przedstawione w gazetach są kłamstwem. Żąda ich sprostowania i zapowiada, że rozważa kroki prawne w obronie dobrego imienia.

Przewodniczący sejmowej Komisji Obrony Narodowej Michał Jach mówi, że tego typu ataki na resort obrony są wywołane wieloma sukcesami tego ministerstwa.

– Jest to typowy fake news, który obraża zdrowy rozsądek i godnych najwyższego zaufania polityków. Szczególnie dotyczy to zwłaszcza Ministerstwa Obrony Narodowej, bo tutaj są niewątpliwie sukcesy. Oskarżać ministra Kownackiego o kontakty z Rosją – to w ogóle przechodzi ludzkie pojęcie. Można wymyślać wszelkie bzdury, nawet że się kontaktuje z kosmitami albo nie wiem z kim jeszcze, a są tacy „dziennikarze”, którzy i tak to wydrukują – wskazuje Michał Jach.

W oświadczeniu wiceminister obrony narodowej Bartosz Kownacki stwierdził, że nie przypadkiem niemiecka prasa bezpodstawnie atakuje go w chwili podpisania kluczowego dla polskich sił zbrojnych porozumienia z USA w sprawie pozyskania systemu PATRIOT

Stwierdził, że to „może niewątpliwie naruszać interesy niemieckich firm przemysłu zbrojeniowego”.

RIRM

drukuj