fot. TV Trwam News

M. Dworczyk: Mamy nadzieję, że najbardziej dotknięta grupa naszych rodaków na wschodzie wkrótce przyjedzie do Polski

Państwo polskie znowelizowało ustawę o repatriacji i miejmy nadzieję, że ta nowelizacja pozwoli, żeby ci wszyscy, którzy chcą, a na tamtych terenach jeszcze mieszkają […] skorzystali z tej furtki i przyjechali do naszej ojczyzny – powiedział Michał Dworczyk. Wiceminister obrony narodowej w „Polskim punkcie widzenia” na antenie TV Trwam odniósł się do uchwalonej przez Sejm ustawy repatriacyjnej.

Uchwalając ustawę repatriacyjną chcemy nadrobić zaległości i zrekompensować Polakom na wschodzie fakt, że nie mogliśmy się uporać z problemem powrotu repatriantów do Polski przez ponad 20 lat – zaznaczył Michał Dworczyk.

– Mam nadzieję, że w końcu nadrobimy tę zaległość, w jakiś sposób przepraszając, stworzymy warunki do przyjazdu naszych rodaków ze Wschodu do Polski. Mówię przepraszając dlatego, że nie możemy się z tym, wydawałoby się prostym, problemem uporać od ponad 20 lat. Dlaczego mówię, że prostym problemem? Dlatego, że osób, które są zainteresowane przyjazdem do Polski z Kazachstanu czy ze wschodniej części byłego Związku Sowieckiego jest raptem od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy, a my nie mogliśmy sobie z tym poradzić – wyjaśnił gość „Polskiego punktu widzenia”.

Brak działań w kwestii zapewnienia możliwości powrotu naszych rodaków do kraju przez ostatnie lata wynikał przede wszystkim z braku woli politycznej poszczególnych rządów – podkreślił wiceminister obrony narodowej.

– Był brak woli politycznej. […] Mnóstwo polityków różnych formacji jeździło na wschód, na Kresy I i II Rzeczpospolitej, do Kazachstanu, na tereny zsyłek, gdzie nasi rodacy albo ich przodkowie trafiali w ramach represji stalinowskich. Obiecywali złote góry, ściskali się, wręczali kwiaty i mówili mnóstwo komplementów pod adresem naszych rodaków, a potem nic z tego nie wynikało. Było to cyniczne, dlatego że ci ludzie, nasi rodacy na wschodzie, za każdym razem wierzyli politykom, a kończyło się to zawsze praktycznie niczym – zauważył polityk.

Michał Dworczyk wyjaśnił, że w myśl nowej ustawy repatriacyjnej odpowiedzialność za koordynację działań w kwestii sprowadzania Polaków ze wschodu biorą na siebie władze centralne, a nie – jak było to dotychczas – samorządy.

– W tej chwili państwo polskie bierze na siebie jako rząd, jako administracja publiczna, obowiązek skoordynowania tego procesu. W tej chwili to już nie gminy będą organizowały te przyjazdy, a będą ośrodki, w których pierwsze kilka albo kilkanaście miesięcy nasi rodacy będą mogli spędzić adaptując się, ucząc się języka polskiego, załatwiając wszystkie formalności – tłumaczył wiceszef MON.

Polityk wskazywał, że Polacy powinni pomagać swoim rodakom żyjącym na Kresach, którzy nie znaleźli się tam z własnej woli.

–  My zostaliśmy w czasach PRL-u (i niestety po 1989 roku niewiele się w tej kwestii zmieniło) odcięci od korzeni, odcięci od naszego dziedzictwa, jakim jest dziedzictwo Kresów, a to jest jeden z fundamentów naszej tożsamości. Musimy dzisiaj – i dziękuję bardzo TV Trwam, że porusza ten temat stosunkowo najczęściej ze wszystkich mediów – mówić o tym, jak wielu Polaków zostało na wschodzie, o tym, że oni nigdy tam nie wyjechali, tylko granica Polski się przesunęła, o tym, jak bardzo jesteśmy zobowiązani, żeby im pomóc. To dotyczy zarówno naszych rodaków na tych dalekich terenach wschodnich, ale również tych, którzy również przyjeżdżają z Kresów I i II Rzeczpospolitej – akcentował gość „Polskiego punktu widzenia”.

Michał Dworczyk przypomniał, że w polskim ustawodawstwie istnieje również przepis o Kracie Polaka, który umożliwia mieszkającym na Kresach rodakom osiedlenie się w Polsce i zdobycie obywatelstwa.     

–  Dla osób mieszkających na terenach Kresów I i II Rzeczpospolitej jest znowelizowana też w tej kadencji przez Prawo i Sprawiedliwość ustawa o Karcie Polaka. Ta ustawa stwarza możliwość przyjazdu do Polski, osiedlenia się tutaj i otrzymania po roku obywatelstwa. W czasie tego roku na podstawie Karty Polaka otrzymuje się kartę stałego pobytu, a po roku otrzymuje polskie obywatelstwo. W czasie tego roku przez dziewięć miesięcy przysługuje na każdego członka rodziny świadczenie w wysokości mniej więcej 600 złotych – mówił wiceminister.

Całość programu „Polski punkt widzenia” z udziałem wiceministra Michała Dworczyka można obejrzeć [tutaj].

RIRM

drukuj