Wiceminister rodziny: Dzietność w Polsce na poziomie 1,7-1,8 realna w perspektywie 20 lat

Osiągnięcie w Polsce poziomu dzietności w wysokości 1,7-1,8 jest realne w perspektywie 20 lat – oceniła Barbara Socha, wiceminister rodziny i polityki społecznej. Pełnomocnik rządu ds. polityki demograficznej podkreśliła, że rozwiązania wspierające rodzicielstwo powinny mieć charakter długotrwały. Dlatego – w ocenie wiceminister – efekty obecnych działań prorodzinnych mogą być widoczne w perspektywie 20 lat.

Barbara Socha nie kryje, że pod względem demografii Polska znajduje się w bardzo trudnym momencie. Jej zdaniem kilkanaście lat temu zaprzepaszczono szansę na powstrzymanie spadku przyrostu naturalnego, gdyż wówczas nie wprowadzono rozwiązań zachęcających pokolenia wyżu demograficznego lat osiemdziesiątych XX wieku do posiadania dzieci.

„10 lat temu był ostatni moment, który również został zmarnowany. Dzisiaj nasze polityki, jakie wprowadzamy, będą dotyczyły dużo węższej grupy, bo mamy o wiele mniej kobiet w wieku prokreacyjnym, niż było to 20, 15 czy 10 lat temu. To powoduje, że skuteczność tych polityk będzie dużo mniejsza i oczekiwany efekt wzrostu liczby urodzeń jest fizycznie niemożliwy do osiągnięcia w perspektywie 20 lat” – tłumaczyła wiceszefowa Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej.

Według prognoz GUS w 2050 roku populacja Polski zmniejszy się z około 38 do niespełna 34 milionów. Barbara Socha przypomina również, że na spadek liczby urodzeń nałoży się wymieranie osób z powojennego wyżu lat 50.

„Ten podwójny efekt powoduje szokujące liczby podawane przez media. Takie tytuły jak >>największy w historii ujemny przyrost naturalny<< będziemy mieli przez 20 lat” – mówiła wiceminister rodziny.

Celem rządu i przedstawionego w połowie roku projektu Strategii Demograficznej 2040 jest zahamowanie negatywnych trendów właśnie w perspektywie dwóch dekad. W ocenie Barbary Sochy realne jest zbliżenie poziomu dzietności do wskaźnika 2, gwarantującego zastępowalność pokoleń.

„Jesteśmy przekonani, że osiągnięcie dzietności na poziomie 1,7-1,8 byłoby znaczącym sukcesem i jak najbardziej jest realne w perspektywie 20 lat. Nie jest to coś nieprawdopodobnego. Jako przykład podam Rumunię, która kilkanaście lat temu miała poziomy dzietności niższe niż w Polsce, a ostatni współczynnik, jaki znamy, to jest 1,77 za 2019 rok” – zaznaczyła pełnomocnik rządu ds. polityki demograficznej.

Jak dodała, podobne trendy widać w krajach wyszehradzkich – w Czechach oraz na Węgrzech i Słowacji.

Barbara Socha mówiła również, że plany może pokrzyżować przedłużająca się pandemia, która skutkuje spadkami liczby urodzeń. Wiceminister rodziny argumentowała, że tym bardziej nie można zrezygnować z polityk wspierających rodzicielstwo. W kontekście ewentualnej waloryzacji programu „Rodzina 500 plus” Barbara Socha zadeklarowała, że obecnie nie ma takich planów, a jej zdaniem w tym świadczeniu nie należy nic zmieniać.

„Wszelkie ruchy powodują, że program będzie postrzegany jako niestabilny, a tym samym jego skuteczność będzie mniejsza. Warunkiem podstawowym jest stabilność, a testem byłoby to, czy przy zmianie obozu rządzącego program by przetrwał” – oceniła Barbara Socha.

Jej zdaniem w przypadku zaniechania tego świadczenia ogromne nakłady finansowe na „500 plus” zostałyby  zmarnowane.

Wiceminister rodziny zaznaczyła, że celem drugiej kadencji rządów Zjednoczonej Prawicy jest w polityce demograficznej „wyjście poza obszar zabezpieczenia socjalnego”. Barbara Socha wyraziła nadzieję, że jeszcze w tym roku projekt Strategii Demograficznej 2040 wraz z uwagami uwzględnionymi w ramach konsultacji trafi do Rady Ministrów, która ostatecznie zatwierdzi dokument.

„Już w Polskim Ładzie kolejne obszary zostały zauważone i mamy projekty chociażby w tak ważnym aspekcie, jak polityka mieszkaniowa, czyli np. mieszkanie bez wkładu własnego. Mamy obszar związany z opieką nad dziećmi, czyli zmianę sposobu finansowania i funkcjonowania opieki instytucjonalnej, programu >>Maluch plus<< oraz – po raz pierwszy -wsparcie w opiece nad dziećmi do lat 3 w pozostałych formach, czyli niezwiązanych z posyłaniem do żłobków” – wyliczyła Barbara Socha.

W planie rządu są również rozwiązania dotyczące rynku pracy, w tym m.in. propozycja jednolitego kontraktu pracy. Pełnomocnik rządu ds. polityki demograficznej przyznała, że ostateczne przepisy będą musiały wychodzić naprzeciw potrzebom pracodawców.

„Jestem przeciwnikiem zmian, które miałyby w jakikolwiek sposób usztywniać, utrudniać życie przedsiębiorcom, natomiast musimy znaleźć takie rozwiązania, które spowodują, że rzeczywiście młode kobiety nie będą dyskryminowane na rynku pracy” – zadeklarowała Barbara Socha.

 

Family News Service

drukuj