fot. httpspixabay.complphotospuzzle-kawaki-kolory-tczy-lgbt-5509229

Węgry chcą zakazać promocji transseksualizmu i homoseksualizmu. Dr F. Furman: Taki zakaz nie uderza w życie osobiste, tylko w życie publiczne  

Węgierski Fidesz chce zakazać promocji transseksualizmu oraz homoseksualizmu m.in. w szkołach oraz reklamach telewizyjnych. O planach partii Viktora Orbana poinformował portal dorzeczy.pl. „Taki zakaz nie uderza w życie osobiste, tylko w życie publiczne. Nie ma tu mowy o zakazie pozostawania w nieformalnych związkach. Nie uderza to w homoseksualistów i inne grupy, tylko reguluje sposób prowadzenia debaty publicznej” – ocenił w rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja dr Filip Furman, dyrektor Centrum Nauk Społecznych i Bioetyki Instytutu Ordo Iuris.

Rządowy projekt ustawy zakłada, że zajęcia szkolne będą się opierały o węgierską konstytucję, która definiuje małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny. Ponadto lekcje dotyczące wychowania seksualnego będą poddane specjalnej kontroli. Oznacza to, że zajęcia będą mogły prowadzić organizacje, które znajdują się w rządowym rejestrze.

– Taki zakaz nie uderza w życie osobiste, tylko w życie publiczne. Nie ma tu mowy o zakazie pozostawania w nieformalnych związkach. Nie uderza to w homoseksualistów i inne grupy, tylko reguluje sposób prowadzenia debaty publicznej. (…) Promocja nie zawsze jest po prostu mówieniem o problemie. Z reguły jest to przedstawianie problemu w taki sposób, żeby zachęcić, zareklamować produkt, usługę czy sposób życia. Wykluczenie promocji nie musi oznaczać wykluczenie tematu z debaty publicznej – zaznaczył dr Filip Furman, dyrektor Centrum Nauk Społecznych i Bioetyki Instytutu Ordo Iuris.

Rozmówca Radia Maryja podkreślił, że rząd Viktora Orbana chce zapobiec tzw. marszowi przez instytucje i ochronić dzieci przed ideologią gender.

Do tej pory ataki na naturalną wizję rodziny były podejmowane jedynie w edukacji wyższej, na uniwersytetach, gdzie od dawna mówiło się o tzw. rodzinach patchowrkowych czy związkach niebinarnych. Później zaczęło to być przedstawiane jako jeden z możliwych modeli. (…) Obecnie próbuje się to przenieść na szczebel, na którym formują się najmłodsi. Należy to zatrzymać, gdyż młody człowiek nie jest gotowy na przetwarzanie rzeczy, które kiedyś były uniwersyteckimi dywagacjami, a teraz miałyby się stać prawdą objawioną – powiedział dr Filip Furman.

Rządowy projekt ustawy przewiduje także zakaz promocji transseksualizmu oraz homoseksualizmu w reklamach telewizyjnych. Za jego złamanie będą groziły kary finansowe.

– Nowe media odgrywają olbrzymią rolę w promocji rozmaitych wzorców kulturowych. Jeśli spojrzymy na nowe programy, seriale, które często są wciągające i dobrze zrealizowane, to od strony treści są puste albo przekazywane są treści negatywne. Młodzi ludzie w tym grzęzną. Działania węgierskiego rządu to odpowiedź na wyzwania, dlatego że popkultura zaczęła kreować młodzież znacznie silniej niż szkoła czy grupa rówieśnicza. (…) To próba wyjścia naprzeciw sytuacji. Pytanie, w jaki sposób będzie ona zrealizowana? Wprowadzenie takiej regulacji wiązałoby się z ograniczeniami dla bardzo wielu dużych zagranicznych nadawców – wskazał dr Filip Furman.

Najprawdopodobniej węgierscy posłowie zajmą się projektem w najbliższy wtorek. Wiele wskazuje na to, że parlament przyjmie ustawę, bowiem rządzący Fidesz posiada sporą większość.

RIRM

drukuj