fot. pixabay.com

Według Prawa i Sprawiedliwości rząd „Koalicji 13 grudnia” chce zaorać polskie rolnictwo

Po wypowiedzi wiceministra zdrowia na temat wysokości składki zdrowotnej rolników w sieci zawrzało. To kolejne uderzenie w polskich gospodarzy – wskazali politycy Prawa i Sprawiedliwości.

Od 1 kwietnia składka zdrowotna dla domowników w gospodarstwach rolnych i pomocników rolnika wzrośnie z 234 do 257 zł miesięcznie.  Zdaniem wiceministra zdrowia, Wojciecha Koniecznego, gospodarze i tak płacą za mało.

„Na razie to jest złotówka od hektara, więc to w ogóle jest nieprzystające do niczego” – napisał Wojciech Konieczny.

Ze słowami wiceministra zdrowia nie zgodził się były szef resortu rolnictwa. Zauważył słusznie, że rolnicy nie posiadają stałych dochodów tak jak pracownicy etatowi.

„Czy ktoś bierze pod uwagę, że rolnicy nie mają stałych dochodów jak etatowcy? Ich przychody zależą od pogody, kosztów produkcji i polityki rolnej” – oznajmił Robert Telus.

Podwyżki składek po Zielonym Ładzie i  umowie z Mercosur to kolejne uderzenie w rolników.

„Donald Tusk staje się grabarzem polskiego rolnictwa” – stwierdził Mariusz Błaszczak, poseł PiS.

Minister Wojciech Konieczny nie przestawił realnie sytuacji. Cały system jest bardziej skomplikowany.

– Inne są składki, jeżeli ktoś np. prowadzi działalność w ramach działów specjalnych. Wielu rolników jest także dwuzawodowcami, bo mają np. mniejsze gospodarstwa i przykładowo prowadzą inną działalność albo pracują na etacie. Inne są składki dla domowników rolników, a jeszcze inne, jeśli chodzi o pomocnika rolnika  – zauważyła Anna Gembicka, poseł PiS.

PiS obawia się również tego, że ze strony rządu to nic innego, jak preludium do likwidacji KRUS-u i przeniesienia rolników do systemu powszechnego, czyli ZUS-u. Takie są zalecenia związane z procedurą nadmiernego deficytu – wskazała Komisja Europejska. Sam rząd w swoich wypowiedziach jest niespójny. Z jednej strony wiceminister zdrowia, szukając pieniędzy dla budżetu państwa –  w tym dla budżetu NFZ  – próbuje sięgać do kieszeni rolników.

Z drugiej strony wice Donald Tusk, Rafał Trzaskowski, kilka dni temu zaskoczył wszystkich opowieścią, że problemem polskiej służby zdrowia jest nadmiar pieniędzy, iż jak będzie mniej pieniędzy w systemie, to wtedy szpitale będą musiały działać efektywniej. Już abstrahując od surrealizmu tego twierdzenia, to bardzo bym zachęcał, by partie tworzące „Koalicje 13 grudnia” porozumiały się ze sobą, gdzie w końcu leży problem  – powiedział Radosław Fogiel, poseł PiS.

Politycy Prawa i Sprawiedliwości zwrócili uwagę, że to w interesie państwa jest tak zadbać o rolników, by opłacało im się prowadzić swoje gospodarstwa. Stawką jest bezpieczeństwo żywnościowe całego kraju.

TV Trwam News

drukuj