Fot. PAP

Ważą się losy budżetu. Dziś głosowanie w Sejmie

Sejm będzie dziś głosował nad projektem budżetu na rok 2013. Ustalony w projekcie limit wydatków budżetowych na 2013 r. jest wyższy o 1,9 procent od planowanego na rok 2012.

Rząd w projekcie założył, że w przyszłym roku polska gospodarka będzie rozwijać się w tempie 2,2 procent PKB, a średnio roczna inflacja wyniesie 2,7 procent.

To jednak budżet dalszego zadłużania Polski – mówi poseł Jacek Bogucki.

– Ten budżet jest budżetem stagnacji, jest budżetem jednocześnie dalszego zadłużania Polski, bo przecież deficyt sięga kolejnych trzydziestych kilku miliardów złotych. Sama obsługa zadłużenia Polski, tych długów, które powstały w ostatnich latach kosztować będzie ponad 43 mld – to jest więcej niż wpływa do budżetu państwa z podatku PIT – tego podatku, który Polacy z trudem płacą, który muszą płacić. Cały podatek nie wystarcza na to żeby zapłacić same odsetki od polskiego zadłużenia, nie mówiąc już o spłacie jakiejkolwiek kwoty. Zadłużenie przecież ciągle rośnie – powiedział Jacek Bogucki.

Podczas drugiego czytania projektu budżetu zgłoszono 6180 poprawek, z czego prawie wszystkie złożył Ruch Palikota i dotyczą one przede wszystkim Funduszu Kościelnego.

Komisja finansów publicznych rekomenduje Sejmowi przyjęcie tylko pięciu poprawek. Jedna z nich, złożona przez poseł Izabelę Mrzygłocką z Platformy Obywatelskiej, mówi o przeniesieniu niemal wszystkich środków z Funduszu Kościelnego na rezerwę celową pt. „Fundusz Kościelny”. Jej przyjęcie spowodowałoby, że poprawki złożone przez Ruch Palikota stałyby się bezprzedmiotowe.

Poprawka spowoduje bardzo poważną awanturę w Sejmie – mówi poseł Zbigniew Kuźmiuk.

– Żeby uniknąć głosowania 6 tys. poprawek na komisji, w konsekwencji także na sesji  plenarnej, dużą część Funduszu Kościelnego rządząca koalicja zdecydowała się przenieść do rezerwy. Zostało to zrobione bez porozumienia z Kościołami w Polsce, w tym w szczególności z Kościołem katolickim. Pieniądze z rezerwy wydaje się inaczej niż pieniądze znajdujące się w funduszu, więc moim zdaniem, mimo tego, że to była próba usprawnienia działania Sejmu, to tego rodzaju zabieg w postaci takiego swoistego triku księgowego, nie jest dobrym pomysłem – powiedział Zbigniew Kuźmiuk.    

Przeciwko ustawie będzie głosowało Prawo i Sprawiedliwość i Solidarna Polska.  Ten budżet to próba kokietowania instytucji finansowych i Unii Europejskiej – mówi poseł Maria Zuba – członek sejmowej komisji finansów publicznych.

– Tworzony budżet tak naprawdę nie jest zbudowany w trosce o Polaka, lecz jest próbą kokietowania finansowych instytucji unijnych. Wczoraj w czasie debaty przyznał nam to Pan Minister, gdyż stwierdził, że liczy się z  tym, aby właśnie w ciągu roku wprowadzić nowelizację tej ustawy. To jest niestety budżet, który zakłada zdecydowanie zawyżone dochody, a przez to istnieje bardzo duże niebezpieczeństwo, że te zadania, które przede wszystkim na politykę społeczną są kierowane, nie będą wykonywane – dodała poseł Maria Zuba.

Podczas sejmowej debaty poseł Gabriela Masłowska, zwracała uwagę na totalny chaos w rządzie, który zdaniem poseł zachowuje się tak jakby nikt nie panował nad sytuacją.

– Państwo polskie nie panuje nad sytuacją. Interesy narodowe stają się łatwym łupem przeróżnych prywatnych grup biznesu. Przykładem jest budowa autostrad czy poszukiwanie gazu łupkowego, źle przyznane licencje, na zasadzie, kto pierwszy ten lepszy. To jest jeden z tych powodów. Powoduje to spekulacje tymi licencjami. Sposobem naprawienia błędów – jak twierdzą eksperci z tej branży – jest spowodowanie, aby Polska stała się centrum naukowo-badawczo-rozwojowym gazu łupkowego, bo tylko w ten sposób można dziesięciokrotnie pomnożyć korzyści z wydobycia gazu. Niestety ten sektor jest stopniowo przejmowany przez firmy zagraniczne, a prace badawcze przenoszą się poza Polskę –  mówiła Gabriela Masłowska.

 

RIRM

drukuj