fot. wikipedia.org

Warszawa: powroty Polaków do ojczyzny po I wojnie na fotografiach

Baraki w obozach przejściowych, biedę i zmęczenie ludzi, ale także radość z powrotu do ojczyzny można m.in. zobaczyć na zdjęciach ukazujących repatriantów z ZSRR po I wojnie, które znalazły się na plenerowej wystawie „Słowo historii. Fotoeseje” w Warszawie.

„Album z fotografiami przyniosła dwa lata temu do Muzeum Wojska w Białymstoku pewna starsza pani. Powiedziała, że znalazła je w piwnicy, nie wie kto jest ich właścicielem, ani kto jest na tych zdjęciach, ale że ojciec kiedyś jej wspominał, że są to Polacy wracający z Rosji jeszcze w latach 20. Zaczęliśmy przeglądać te fotografie i okazało się, że to cały fotoreportaż, 30 kart albumu. Jedynym opisem były kolejne numery pozwalające je ułożyć w chronologiczną opowieść” – powiedział autor projektu „Fotoeseje” Marcin Koziński z Muzeum Wojska w Białymstoku.

Jak relacjonował, fotografie przekazano do oceny historykowi, który na podstawie pewnych szczegółów np. tabliczek na barakach ustalił, że przedstawiają Polaków powracających do kraju z ZSRR po I wojnie, w latach 1921-1924, po podpisaniu traktatu ryskiego.

„Na zdjęciach widzimy w jakim stanie Polacy wracali do ojczyzny – wymizerowani, w podartych ubraniach. Przedstawiają one rzesze ludzi z bagażami, dzieci, opiekujące się nimi kobiety. Możemy przyjrzeć się warunkom w jakich mieszkali w podróży np. w barakach w obozach przejściowych. Widzimy na ich twarzach zmęczenie, ale także nadzieję i radość z powrotu do ojczyzny” – podkreślił Marcin Koziński.

Jak dodał, była to naprawdę duża grupa ludzi.

„Do Polski w wyniku traktatu ryskiego powróciło między 770 tys. (według źródeł sowieckich), a 1,5 mln osób (według danych polskich). Ten fragment naszej historii jest dość mało znany, dlatego te zdjęcia są tym bardziej cenne” – zaznaczył Marcin Koziński.

Wśród osób, które w chwili podpisania traktatu ryskiego w 1921 r. mogły ubiegać się o polskie obywatelstwo i powrót do kraju byli zarówno jeńcy, internowani i uchodźcy, jak emigranci oraz dzieci i wnuki powstańców zesłanych do Rosji w latach 1830–1865.

„Ponieważ jednak nie wiemy kto personalnie znajduje się na tych zdjęciach, ani nie znamy historii tych ludzi postanowiliśmy poprosić pisarzy o dopowiedzenie do tych fotografii opowieści” – mówił Marcin Koziński.

Wystawę „Słowo historii. Fotoeseje”, której partnerem jest stołeczny Domu Spotkań z Historią, można oglądać do 18 kwietnia na skwerze u zbiegu Krakowskiego Przedmieścia i Karowej.

PAP/RIRM

drukuj