fot. PAP

Warszawa: Posiedzenie sądu ws. gen. Kiszczaka przerwane

Przez incydent Warszawski Sąd Apelacyjny przerwał dzisiejsze posiedzenie w sprawie rozstrzygnięcia, czy stan zdrowia gen. Czesława Kiszczaka pozwala na jego sądzenie – informuje niezależna.pl.

Powodem przerwania toczącego się dziś posiedzenia było skandowanie poza salą rozpraw przez grupę osób haseł: „Przecz z komuną!”, „Sąd pod sąd!” i „Dranie!”.  Ponadto, na salę rozpraw wejściem dla sędziów wtargnął jeden z opozycjonistów. Mężczyzna chciał w ten sposób zaprotestować przeciwko szczególnemu traktowaniu przez sąd oskarżonego byłego szefa MSW – donosi portal.

Sąd przerwał posiedzenie. Decyzję tłumaczył dbaniem o swoje gwarancje wolności.

– Sąd nie ma możliwości, z winy nieustalonych osób znajdujących się poza salą, prowadzić posiedzenie zgodnie z przepisami prawa karnego. Nie jest zapewniona możliwość swobody orzekania. Sąd musi być organem wolnym i niezależnym – oznajmił przewodniczący składu sędziowskiego Jerzy Leder.

Historyk prof. Wojciech Polak przypomina, że czasu na osądzenie sprawców komunistycznych zbrodni jest coraz mniej.

– To kolejny przypadek, kiedy sądy odraczają rozprawy dotyczące osób zaangażowanych we wprowadzenie stanu wojennego lub przeprowadzenia działań przeciwko działaczom Solidarności w tym okresie. To kolejne odroczenie i to niezmiernie przykre. To nasuwa duże obawy, czy ci ludzie w ogóle zostaną osądzeni. Czasu jest mało; ci sprawcy są już wiekowi, ich sprawy toczą się już od wielu lat i odnosi się wrażenie, że będzie odroczenie za odroczeniem i w końcu kolejne osoby umkną naszej sprawiedliwości ziemskiej – bo oczywiście tej najwyższej nikt nie ucieknie – zaznacza historyk.

Odroczenie wydania decyzji dot. dopuszczenia opinii biegłych o stanie zdrowia gen. Czesława Kiszczaka jest bezterminowe. Proces Kiszczaka oskarżonego o zbrodnie komunistyczne jest zawieszony od 2012 r. Instytut Pamięci Narodowej ocenia, że postanowienie o zawieszeniu procesu nie powinno być wydane.

 

 

RIRM / niezalezna.pl/TV Trwam News

drukuj