fot. PAP/Tomasz Gzell

Warszawa: Do Wisły płynie każdego dnia ok. ćwierć miliona metrów sześciennych ścieków

Każdego dnia Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji zrzuca do Wisły około ćwierć miliona metrów sześciennych ścieków. Nieczystości z lewobrzeżnej Warszawy płyną znów do Wisły, bo z powodu fali wezbraniowej podjęto decyzję o demontażu tymczasowego systemu przesyłowego.

Według danych Wód Polskich, dobowy zrzut ścieków do Wisły wynosił 14 października 254 398 m sześc., a 15 października 230 862 m sześciennych.

Nieczystości są doprowadzane wprost do Wisły od ubiegłej środy. Wówczas, w wyniku decyzji o konieczności tymczasowego demontażu mostu pontonowego oraz dwóch nitek bypassa, rozpoczęto ponowny bezpośredni zrzut ścieków.

Prezes Wód Polskich Przemysław Daca informował na Twitterze, że nawet wówczas, kiedy funkcjonował tymczasowy kolektor, miasto zrzucało ścieki do Wisły. W deszczowe dni woda opadowa zmieszana ze ściekami bytowymi i przemysłowymi lała się do rzeki. I tak np. 12 października zrzut zaczął się o zmroku.

„Widać parujące ścieki i czuć fetor. O godz. 20.00 ilość ścieków przekroczyła 5,5 m sześc. na sekundę” – alarmował prezes Przemysław Daca.

Rzecznik MPWiK Marek Smółka przekazał, że zrzut ścieków stanowi ok. 1 proc. przepływu wody w Wiśle.

W środę wojsko podjęło decyzję o tymczasowym demontażu mostu pontonowego, na którym ułożony był tymczasowy rurociąg. Przyczyną jest rosnący poziom wody w Wiśle. Szczególne zagrożenie dla przeprawy stanowią prędkość nurtu rzeki oraz niesione przez nią drzewa i konary, spływające m.in. z pól i terenów nadbrzeżnych.

W czwartek wieczorem z mostu pontonowego zostały usunięte dwie nitki bypassa. Nieoczyszczone ścieki są znów zrzucane wprost do Wisły. Według informacji prezesa Wód Polskich Przemysława Dacy, w czwartek ok. godz. 18.00 z kolektora przy ul. Farysa płynęło 2,9 m sześc. nieczystości na sekundę.

Po przejściu fali wezbraniowej MPWiK we współpracy z wojskiem ma przystąpić do ponownego montażu rur na moście pontonowym.

Wody Polskie prognozują, że fala wezbraniowa na Wiśle dotrze do Warszawy w przyszłym tygodniu we wtorek lub środę.

„Niestety, w drugiej połowie października spodziewamy się ponownych intensywnych opadów deszczu. Dlatego może się okazać, że ponowny montaż przeprawy może być trudny” – powiedział w czwartek rzecznik Wód Polskich Sergiusz Kieruzel.

Przeprawa przez Wisłę funkcjonuje od 9 września 2020 roku. Powstała w związku z koniecznością ułożenia na niej dwóch tymczasowych rurociągów, którymi są transportowane ścieki z części lewobrzeżnej Warszawy do Zakładu „Czajka”. Od tego momentu za utrzymanie mostu odpowiada codziennie 20 żołnierzy, pełniących swoją służbę w systemie zmianowym.

Do awarii układu przesyłającego nieczystości z lewobrzeżnej Warszawy do „Czajki” doszło 29 sierpnia rano. Do dnia 25 września, kiedy uruchomiono tymczasowy rurociąg, do Wisły wpłynęło ponad 5 mln m sześc. nieoczyszczonych ścieków.

PAP

drukuj