fot. PAP/Radek Pietruszka

W Warszawie uczczono pamięć ofiar zbrodni ukraińskich nacjonalistów w Hucie Pieniackiej

W Warszawie zakończyły się uroczystości z okazji przypadającej dziś 79. rocznicy zbrodni dokonanej na ludności polskiej przez ukraińskich nacjonalistów w Hucie Pieniackiej. W obchodach uczestniczyli m.in. szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych, Jan Józef Kasprzyk, a także rodziny ofiar i kombatanci.

Centralnym punktem była Msza św. sprawowana w Katedrze Polowej Wojska Polskiego w intencji ofiar zbrodni. Po Eucharystii uczestnicy złożyli kwiaty przed tablicą upamiętniającą Polaków pomordowanych na Kresach w latach 1939-1947. Wieńce złożono też przed Grobem Nieznanego Żołnierza.

Rzecznik IPN, dr Rafał Leśkiewicz, mówił w Radiu Maryja, że pacyfikacja Huty Pieniackiej miała bardzo brutalny przebieg.

– Niemcy i – przede wszystkim – Ukraińcy, wspomagani przez UPA i przez nacjonalistów, bardzo brutalnie mordowali mieszkających w tej miejscowości Polaków. Wyciągano ich w bardzo brutalny sposób z domów, rozpruwano brzuchy, wyrywano z objęć noworodki i rzucano nimi o mur. Zastrzelono także rodzącą wówczas kobietę. Dowódcę samoobrony wsi, Kazimierza Wojciechowskiego, wyprowadzono na plac przez Kościołem, oblano benzyną i żywcem spalono. Sprawcy rabowali także dobytek mordowanych Polaków i pijani, ze śpiewem opuścili tę wieś, zostawiając dogasające pogorzelisko – akcentował dr Rafał Leśkiewicz.    

Do akcji pacyfikacyjnej Huty Pieniackiej doszło 28 lutego 1944 roku. Dr  Leśkiewicz dodał, że dokładnej liczby ofiar nie udało się ustalić. Historycy szacują, że w pogromie zostało zamordowanych około 1200 osób.

RIRM

drukuj