fot. youtube.com

W piątek tarcza antyrakietowa w Redzikowie ma osiągnąć zdolność operacyjną

15 grudnia zdolność operacyjną osiągnie tarcza antyrakietowa w Redzikowie – ogłosił premier Mateusz Morawiecki w expose. Tarcza powstała w Polsce po 14 latach od pierwszych zapowiedzi. Plany budowy pojawiły się już w 2009 roku, jednak szybko się z nich wycofano.

Plany zbudowania w Polsce tarczy antyrakietowej miała w 2009 roku administracja prezydenta George’a Busha. Na planach jednak się skończyło. Negocjacje z Amerykanami wydłużał polski rząd, na czele którego stał wtedy Donald Tusk. Rosja sięgała wówczas po groźby, a sam Władimir Putin mówił między innymi, że jeśli tarcza powstanie, to skieruje na Warszawę swoje głowice nuklearne.

W międzyczasie zmienił się prezydent Stanów Zjednoczonych – został nim Barack Obama. To ostatecznie pogrzebało plany na budowę tarczy antyrakietowej w Polsce. Zapadła decyzja, by w tym miejscu wybudować instalację, która będzie chronić Europę przed rakietami np. z Iranu czy Korei Północnej, jednak nie przed rakietami z Rosji.

Budowa rozpoczęła się w 2016 roku. Od lipca tego roku trwały testy systemu.

– Amerykanie przekazali nam informację, że 15 grudnia zdolność operacyjną osiągnie tarcza antyrakietowa w Redzikowie – mówił Mateusz Morawiecki w trakcie expose.

Od czasu gdy rozpoczęto budowę tarczy w Redzikowie, zmieniła się sytuacja bezpieczeństwa w Europie – Rosja napadła na Ukrainę. Przez Polskę przebiegają dostawy broni na front. W interesie całego Sojuszu leży bezpieczeństwo polskiego nieba.

– Wzmacnianie sił zbrojnych przez państwo polskie powinno być głównym filarem polityki obronnej, a drugi filar – uzupełniający – powinniśmy czerpać z sojuszy, przede wszystkim z Sojuszu Północnoatlantyckiego – wskazywał dr Marcin Sienkiewicz z Uniwersytetu Wrocławskiego.

Baza w Redzikowie będzie drugą lądową lokalizacją obrony przeciwrakietowej w Europie. Pierwsza powstała w Rumunii w 2016 roku.

TV Trwam News

drukuj