Paweł Adamowicz - prezydent Gdańska / fot. PAP

W oświadczeniu majątkowym pomylił się kilka razy

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz (PO) przyznał, że „przy wypełnianiu oświadczenia majątkowego popełnił kilka pomyłek”. Prokuratura w Poznaniu otrzymała wczoraj zawiadomienie CBA o możliwości popełnienia przez  przestępstwa w związku z jego oświadczeniami majątkowymi.

CBA skontrolowało oświadczenia majątkowe prezydenta Gdańska z lat 2007-2012. „Pomyliłem się kilka razy, ale czy to powód, by odciąć komuś głowę?” – pytał na specjalnie zwołanej konferencji prasowej prezydent gdańska. Jako przykłady takich pomyłek wymienił nieumieszczenie w oświadczeniu jednego z posiadanych mieszkań oraz niższy wpływ z wynajmu mieszkań, niż faktycznie uzyskał z tego tytułu.

Te tłumaczenia nie przekonują Mariana Szajny, radnego Sejmiku Województwa Pomorskiego, a wcześniej wiceprezydenta Gdańska.

– To oświadczenie majątkowe było stworzone właśnie po to, aby jednoznacznie określić rok po roku, jaki jest status finansowy i jak zmieniają się dochody osoby publicznej. To jest dobre rozwiązanie jeśli chodzi o sprawdzenie, czy nie nadużywa się funkcji, którą się piastuje. Prezydent Adamowicz słabo się broni, ponieważ majątek, który pokazuje jest znaczący. Muszę przyznać, że nie mieliśmy cienia szansy w przeszłości (byłem wiceprezydentem), żeby można było taki majątek zgromadzić – powiedział Marian Szajna.

RIRM

drukuj