fot. pl.wikipedia.org

W nowej kadencji Sejm ma wrócić do tematu zakazu hodowli zwierząt futerkowych

W nowej kadencji Sejmu ma wrócić temat zakazu hodowli zwierząt futerkowych. „Dziennik Gazeta Prawna” informuje, że Sejm IX kadencji ma procedować nowelizację ustawy o ochronie zwierząt, która zabrania funkcjonowania na przykład ferm norek.

Gazeta wskazuje, że choć likwidacja ferm futrzarskich nie zlazła się w programie PiS-u, to władze partii w dalszym ciągu opowiadają się za rezygnacją z takiej działalności.

Szczepan Wójcik, prezes Instytutu Gospodarki Rolnej i hodowca, ocenia, że ktoś próbuje skonfliktować Prawo i Sprawiedliwość z rolnikami.

– Każdy wie o ogromnych, niespotykanych do tej pory protestach rolników w Holandii, w Niemczech i we Francji. Myślę, że komuś bardzo zależy na tym, żeby podobne sytuacje miały miejsce w Polsce. Trzeba pamiętać, od czego tam zaczęły się protesty. Właśnie od ataku mediów lewicowych, organizacji ekologicznych oraz dziennikarzy mediów prorządowych. To oni bardzo sprytnie wywołali konflikt i uderzyli w rolnictwo. Jak patrzę, kto dzisiaj atakuje przemysł futrzarski, to mam wrażenie deja vu. Tak zaczęło dziać się w zachodniej Europie i tak zaczyna dziać się w Polsce. Proszę zauważyć, że ruchy LGBT, gender idą ramię w ramię z obrońcami zwierząt – podkreśla Szczepan Wójcik.

– Mam nadzieję, że PiS nie da się zwieść pozorom, nie pójdzie w tę stronę i nie popełni błędów krajów takich, jak na przykład Holandia i będzie wspierało rolnictwo i rozwój własnej gospodarki – dodaje.

Nowela ustawy o ochronie zwierząt przewidująca zakaz hodowli zwierząt futerkowych była już procedowana w minionej kadencji Sejmu. Projekt przygotowała grupa posłów PiS-u.

– Przede wszystkim byłoby to zamknięcie sektora, którego 98 proc. stanowi polski kapitał. Byłoby to jednoznaczne z utratą dorobku życia wielu rodzin, niespłaceniem przez nich ogromnych kredytów – mówi prezes Instytutu Gospodarki Rolnej.

Ostatecznie pod naporem protestów społecznych partia wycofała się z tych rozwiązań. Przeciwko likwidacji m.in. hodowli norek wystąpiło m.in. prawie pół tysiąca pracowników naukowych, którzy zajmują się zwierzętami futerkowymi.

RIRM

drukuj