fot. PAP/Andrzej Grygiel

W Katowicach odbyły się zawody symulacji medycznej

W Centrum Dydaktyki i Symulacji Medycznej Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach odbyły się kolejne zawody symulacji medycznej. W tym roku zwycięzcami są studenci Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Zabrzu.

W rywalizacji wzięły udział cztery zespoły. Zadań, z jakimi musieli zmierzyć się przyszli lekarze było kilka.

– Były to (m.in.) zadania związane z przekazywaniem trudnych informacji rodzinie pacjenta – kiedy trzeba było porozmawiać z rodziną na temat śmierci mózgowej i ewentualnego pobrania narządów od pacjenta – i jedno zadanie mamy z dzieckiem. Dziecko potrącone przez samochód z urazem do zaopatrzenia w systemie przedszpitalnym. No i nasze kluczowe zadanie to symulacja półgodzinnego dyżuru na szpitalnym oddziale ratunkowym – wyjaśnia Marek Dryzalowski, lekarz anestezjolog, współorganizator zawodów.

W poprzednich edycjach studenci musieli zmierzyć się z katastrofą w kopalni czy wybuchem bomby na lotnisku. Inicjatorzy turnieju za każdym razem starają się zaskoczyć uczestników.

– Biorąc pod uwagę, że jest to największe centrum symulacji na chwilę obecną w Polsce, staramy się dorównać oczekiwaniom. Staramy się, żeby te zawody były zarówno edukacyjne, sprawdzały wiedzę naszych uczestników, jak i żeby były spektakularne w jakiś sposób i interesowały również obserwatorów z zewnątrz – podkreśla Marek Dryzalowski.

Zadaniem każdego zespołu jest poprawne zbadanie poszkodowanego, rozpoznanie jego obrażeń, a także opieka nad nim.

– Staramy się, żeby te sytuacje były jak najbardziej realistyczne. W większości są to sytuacje wzięte z naszej praktyki – dodaje Marek Dryzalowski.

Pomimo tego, że większość zadań wykonywana jest na fantomach, studenci nie mogą zapomnieć o empatii i umiejętności odpowiedniego komunikowania się w trudnych sytuacjach.

– Wiadomo, że jest to lalka, droga lalka, która może symulować dużo różnych rzeczy, jednak nie może zastąpić żywego człowieka, żywego pacjenta. Dlatego też w tym roku korzystamy również z pomocy pozorantów, którzy odgrywają role pacjentów, wiedzą jak się mają zachowywać, wiedzą co mają mówić. W ten sposób nasi uczestnicy mogą odgrywać realnie interakcję z drugim człowiekiem – tłumaczy lekarz.

Zwycięska drużyna będzie reprezentowała uczelnię podczas ogólnopolskich zawodów w Gdańsku. W związku z tym, że medyczne wojny symulacyjne od 2007 r. odbywają się na całym świecie, drużyna, która zdobędzie I miejsce na szczeblu krajowym weźmie udział w rywalizacji światowej.

TV Trwam News/RIRM

drukuj