fot. pixabay.com

W Czechach trwają rozmowy o utworzeniu nowego rządu

Po wyborach parlamentarnych w Czechach trwają rozmowy o utworzeniu rządu. Tymczasem prezydent, do którego należy zadanie wyznaczenia osoby formującej rząd, trafił do szpitala.

Po raz pierwszy od upadku komunizmu w czeskim parlamencie nie będzie posłów z partii komunistycznej. Czeska partia socjaldemokratyczna nie przekroczyła progu wyborczego. Piątkowo-sobotnie wybory do niższej izby parlamentu wygrała prawicowa koalicja SPOLU.

– Całe pokolenia marzyły o wyrzuceniu komunistów z parlamentu. To podstawowy wynik wyborów. To, że premier Andrej Babisz nie wygrał wyborów i stracił większość w parlamencie, to świetna wiadomość – ocenił  Petr Gazdik, lider koalicji STAN, która również osiągnęła dobry wynik.

Powyborcze rozmowy wskazują, że koalicja SPOLU będzie chciała w swoim rządzie właśnie koalicję STAN.

– To jest zmiana, my jesteśmy zmianą, ty jesteś zmianą. W sumie przynieśliśmy Czechom lepszą przyszłość. Szansę, że przestaniemy się zadłużać i pozostaniemy częścią demokratycznej Europy. Młodzi ludzie będą mieli tu przyszłość, a emeryci przyzwoitą starość. Jednak przede wszystkim jest to zwycięstwo uczciwej, opartej na wartościach polityki – powiedział  Petr Fiala z koalicji SPOLU.

Jednak ostatnia decyzja należy do prezydenta. Według czeskiego prawa, to głowa państwa powołuje osobę, która zajmie się stworzeniem nowego rządu. Tymczasem w niedzielę Milos Zeman, prezydent Czech, został zabrany do szpitala.

– Obecnie przebywa na oddziale intensywnej terapii i jest leczony przez specjalistów. Nie mam zgody prezydenta na przekazanie jego konkretnej diagnozy, dlatego nie mogę tego zrobić – poinformował  Miroslav Zavoral, osobisty lekarz prezydenta Czech.

Stan zdrowia czeskiego prezydenta wzbudza niepewność, szczególnie w okresie, gdy powinny być prowadzone rozmowy polityczne. Zgodnie z konstytucją prezydent może mianować każdego premiera i zlecić mu powołanie gabinetu. Przed wyborami Milos Zeman zapowiadał, że mianuje lidera największej zwycięskiej partii. Nowy gabinet musi otrzymać wotum zaufania w izbie niższej w ciągu miesiąca od jego powołania.

TV Trwam News

drukuj