fot. Pixabay.com

USA planują w przyszłym roku przyjąć 40 tys. uchodźców, w tym 30 tys. białych Afrykanerów z RPA

Administracja prezydenta USA, Donalda Trumpa, rozważa przyjęcie w przyszłym roku 40 tys. uchodźców, z czego 30 tys. miejsc przypadłoby Afrykanerom, białej mniejszości z Republiki Południowej Afryki. To większy limit niż początkowo zakładano.

Według agencji Reutera, o takim 40-tysięcznym limicie rozmawiała ze swoimi współpracownikami Angie Salazar, główna urzędnik ds. programu dla uchodźców w Departamencie Zdrowia i Opieki Społecznej USA (HHS).

Dwóch urzędników poinformowało agencję, że z tej liczby około 30 tys. miejsc będzie przeznaczonych dla Afrykanerów, którzy zdaniem prezydenta USA są narażeni na „dyskryminację rasową i przemoc”. Inne źródło powiedziało agencji Reutera, że brano pod uwagę również limit na poziomie 12 tysięcy.

Oprócz Afrykanerów, Biały Dom rozważa ograniczone przesiedlenia Afgańczyków, którzy pomagali siłom zbrojnym USA w konfliktach na Bliskim Wschodzie, a potencjalnie także Ukraińców, pozostawiając jedynie niewielką liczbę miejsc dla innych narodowości.

W ostatnim roku urzędowania poprzedniego prezydenta, Joe Bidena, Stany Zjednoczone przyjęły 100 tys. uchodźców, z czego najwięcej pochodziło z Demokratycznej Republiki Konga (18 145).

Proponowany limit jest nadal wyższy niż rekordowo niski pułap 15 tys. ustalony przez Trumpa podczas jego pierwszej kadencji prezydenckiej w ostatnich dniach urzędowania w Białym Domu.

Na początku obecnej kadencji prezydent Donald Trump zaprosił do USA Afrykanerów, przyznając im status uchodźców i twierdząc, że grupa ta spotyka się z dyskryminacją rasową. Jego ówczesny doradca, urodzony w RPA Elon Musk dodał, że w RPA Afrykanom grozi ludobójstwo ze strony czarnoskórej większości. W maju z azylu skorzystało pierwszych 59 Afrykanerów.

Wcześniej administracja Donalda Trumpa wstrzymała przyjmowanie wszystkich innych uchodźców, w tym pochodzących ze stref objętych wojną, zawieszając rozpatrywanie około 600 tys. wniosków.

PAP

drukuj