fot. PAP/EPA

USA: ostatnia debata kandydatów na prezydenta kraju

Na trzy tygodnie przed wyborami prezydenckimi w Stanach Zjednoczonych, w Las Vegas odbyła się trzecia i ostatnia już debata prezydencka. Kandydaci nie podali sobie rąk na powitanie. Pojedynek trwał 90 minut i był bardzo ważny zwłaszcza dla Trumpa. Jego pozycja pogorszyła się w ostatnich tygodniach, głównie za sprawą nagrania wideo z seksistowskimi wypowiedziami z 2005 r. oraz mnożących się oskarżeń kobiet, które twierdzą, że Trump je molestował.

Trzecia a zarazem ostatnia debata prezydencka, organizowana przez telewizję Fox News, była zdecydowanie bardziej zacięta niż poprzednie. Kandydaci nieustannie atakowali się i ripostowali.

Chcę zbudować mur. Odgrodzić nas ścianą. Zatrzymamy w ten sposób przepływ narkotyków. Wzmocnimy granice. Jedną z moich pierwszych decyzji będzie odesłanie wszystkich baronów narkotykowych, wszystkich złych ludzi. Pozbędziemy się ich – mówił Donald Trump.

Nie zgadzam się na rozdzielanie rodzin. Nie chcę wysyłać rodziców z dala od dzieci. Nie chcę widzieć w naszym kraju siły deportacji, o której mówi  Donald – odpowiedziała Hilary Clinton.

Kandydaci poruszyli również temat tzw. aborcji. Clinton zadeklarowała zdecydowane poparcie dla prawa kobiet do zabijania dzieci poczętych. Jej zdaniem, jest to bardzo delikatna i osobista decyzja, w którą nie powinno ingerować państwo. Z kolei Trump stwierdził, że mianuje takich sędziów do Sądu Najwyższego, którzy ograniczą dostęp do tzw. aborcji.

– Jak można zabić dziecko w łonie w dziewiątym miesiącu ciąży?  To jest nie do przyjęcia – podkreślił kandydat Republikanów.

Kolejny segment dyskusji dotyczył kwestii polityki zagranicznej. Hillary Clinton deklarowała, że nie chce dementować układu sojuszy USA, bo nie uczyni to świata bezpieczniejszym. Chce pracować z sojusznikami –oświadczyła kandydatka Demokratów.

Odmienny pogląd wyraził Trump, który uważa, że USA wydają fortunę na obronę innych krajów. W odwecie Clinton posunęła się trochę dalej i nazwała swego rywala, „marionetką” rosyjskiego prezydenta Władimira Putina.

– To jasne, że Putin wolałby mieć za prezydenta Stanów Zjednoczonych marionetkę – powiedziała Clinton, przypominając oskarżenia, że rosyjscy hakerzy włamali się do skrzynki mailowej Partii Demokratycznej, by wpłynąć na wynik wyborów i pomóc wygrać Trumpowi.

To ty jesteś marionetką – odpowiedział jej Trump, który wyraził przekonanie, że Clinton tak bardzo nie lubi Putina, gdyż ją przechytrzył na każdym kroku, gdy była sekretarzem stanu USA.

Podkreślił też, że nie ma dowodów na to, iż to Rosja stoi za atakiem hakerów na maile Demokratów.

Wczorajsza debata była ostatnią szansą dla Trumpa, by stanąć Clinton na drodze do Białego Domu. Komentatorzy zgodnie przyznają, że nic nie jest jeszcze przesądzone.


TV Trwam News/RIRM

drukuj