fot. PAP/EPA

USA: E. Musk w ciągu trzech miesięcy wpłacił na kampanię D. Trumpa 75 mln USD

Elon Musk, multimiliarder, założyciel koncernu produkującego samochody elektryczne Tesla, wpłacił w ciągu trzech miesięcy 75 mln USD na kampanię Donalda Trumpa, a w najbliższych dniach wystąpi kilkakrotnie w Pensylwanii.

Pensylwania uważana jest za jeden z tych stanów, w których obywatele mogą przeważyć szalę poparcia dla kandydata Republikanów.

75 milionów, które jako wpłata od jednej osoby wydaje się oszałamiającą, tylko nieznacznie narusza osobisty majątek Elona Muska i nawet nie czyni go największym w tym cyklu darczyńcą Donalda Trumpa. Jednak zaangażowanie najbogatszego, do niedawna, człowieka świata nie ogranicza się do wpłat i – jak zauważył w ubiegłym tygodniu „The New York Times” – jest „niespotykane w najnowszej historii”.

Dziennik przypomniał, że Elon Musk przeprowadził się do Pensylwanii, najważniejszego stanu z punktu widzenia wyników obecnych wyborów, i zainwestował we wspierający Donalda Trumpa komitet wyborczy (tzw. SuperPAC o nazwie America PAC) łącznie co najmniej 140-180 mln dolarów, choć sam Donald Trump miał mówić osobom w swoim otoczeniu, że Elon Musk wsparł go kwotą pół miliarda dolarów.

Ponadto miliarder ujawnił, że America PAC ma płacić osobom, które pomagają zidentyfikować prawdopodobnych wyborców Donalda Trumpa w siedmiu kluczowych stanach po 47 USD od nazwiska – poinformował z kolei portal Politico, którego zdaniem jest obecnie bardzo trudno oddzielić Muska-biznesmena od Muska-polityka. Choć Donald Trump zapowiedział, że jeśli wygra, zatrudni Elona Muska na wysokim stanowisku w administracji, aktywność polityczna miliardera może nie wpłynąć korzystnie na osiągane przez niego wyniki finansowe.

„Ten element zależy od innego okręgu wyborczego, o który Elon Musk będzie musiał się martwić – Wall Street. Jest najbogatszym człowiekiem na świecie głównie dzięki wycenie Tesli, lecz robotaxi (system autonomicznych taksówek oraz pojazd Cybercab) nie spełniły oczekiwań inwestorów” – zauważył portal, odnotowując, że po zaprezentowaniu systemu akcje spółki spadły o blisko 9 proc, co oznacza spadek wartości firmy o 68 mld dolarów.

„Sugeruje, to, że istnieje przynajmniej jedna siła, która może ściągnąć magnata z powrotem na Ziemię” – stwierdził portal Politico.

PAP

drukuj