fot. PAP/EPA

USA: Amy Coney Barrett krok od Sądu Najwyższego

Komisja sprawiedliwości Senatu USA poparła Amy Coney Barrett – kandydatkę prezydenta  Donalda Trumpa do Sądu Najwyższego. Głosowanie zbojkotowali Demokraci. Jeżeli Senat zatwierdzi jej kandydaturę, to konserwatyści będą mieli w Sądzie Najwyższym przewagę sześć do trzech.

Amy Barrett jest profesorem prawa. Jej kandydatura jest interpretowana jako przeciwwaga „dla ateizmu, aborcjonizmu oraz ideologii LGBT”. Kandydaturę bojkotują Demokraci. Podczas czterech dni przesłuchań przed senacką komisją sprawiedliwości naciskali na nią w kwestii szeregu spornych politycznie kwestii. Obawiają się, że doprowadzi ona do zakończenia finansowania ubezpieczenia zdrowotnego, tzw. Obamacare.

– Bojkotujemy to bezprawne przesłuchanie. Nominacja Amy Coney Barrett jest najbardziej bezprawnym procesem, jaki kiedykolwiek widziałem w Senacie, a jej potencjalne potwierdzenie będzie miało tragiczne konsekwencje dla Senatu, Sądu Najwyższego oraz całego naszego kraju i dla przyszłych pokoleń – oznajmił Chuck Schumer, przewodniczący Demokratów w Senacie.

Republikanie, mający w Senacie większość, bronili Amy Coney Barrett. Wskazywali na jej obietnicę dotyczącą bezstronnego stosowania prawa. Przewodniczący komisji sprawiedliwości z ramienia Republikanów powiedział, że zaakceptowanie tej kandydatury to ważny moment dla konserwatystów.

– To przełomowy, historyczny moment dla amerykańskiego środowiska prawniczego – wskazał Lindsey Graham, przewodniczący komisji sądownictwa.

Republikanom zależy, by z nominacją Amy Coney Barrett zdążyć przed wyborami prezydenckimi. Sędziowie Sądu Najwyższego w USA są nominowani dożywotnio. Sprzeciwiają się temu Demokraci, którzy uważają, że tak ważnej decyzji nie należy podejmować krótko przed wyborami, które zaplanowano na 3 listopada. 26 października Senat ostatecznie podejmie decyzję w sprawie kandydatury Amy Coney Barrett. Oczekuje się, że profesor prawa otrzyma większość głosów.

TV Trwam News

drukuj