fot. PAP/Wojciech Pacewicz

Urzędy pracy pomocą w znalezieniu zatrudnienia oraz przebranżowienia pracowników

Pandemia koronawirusa to nowe wyzwania dla rynku pracy. Przekonali się o tym przede wszystkim zatrudnieni dotąd uczniowie i studenci, ale także pracownicy branży fitness, szeroko pojętej rozrywki czy kultury. W obliczu utraty zatrudnienia pomocą służą urzędy pracy.

Statystyki dotyczące poziomu bezrobocia są skrupulatnie prowadzone przez Główny Urząd Statystyczny.

– W polskiej metodologii jest to 6,5 proc., a w metodologii Eurostatu to jest 3,1 procent. To bardzo dobre wyniki – zaznacza ekonomista, prof. Mariusz Andrzejewski.

Według Eurostatu Polska jest na pierwszym miejscu, jeśli chodzi o wskaźnik bezrobocia. I to w tym pozytywnym sensie.

– Mamy najniższe bezrobocie w Unii Europejskiej. Kto by przypuszczał, że jeszcze 5-10 lat temu takie coś jest w ogóle możliwe? – mówił jeszcze na początku marca premier Mateusz Morawiecki.

Niski poziom wskaźników potwierdzają także eksperci, ale ostatni rok to czas wzmożonego niepokoju na rynku pracy. Wszystko przez pandemię koronawirusa. Niezbędna była interwencja państwa.

– W czasie pandemii rząd przeznaczył takie kwoty i tak ukierunkował strumienie pomocy, że skupił się na walce o każde miejsce pracy. To przyniosło bardzo dobry skutek – mówi prof. Mariusz Andrzejewski.

Nie każdy zatrudniony korzysta jednak z tych samych praw, a pandemia dotyka pracowników w zróżnicowany sposób.

– Jeżeli pracodawcy redukowali zasób kadrowy, to bardzo często w pierwszej kolejności zwalniane były osoby, które formalnie nie mogły zarejestrować się jako osoby bezrobotne. To byli uczniowie, studenci studiów stacjonarnych, którzy nadal kontynuują swoją naukę – wyjaśnia dr hab. Rafał Muster z Uniwersytetu Śląskiego.

Poza pandemią rynek pracy mocno dotyka także polityka i to ta na wielką skalę, czyli polityka Unii Europejskiej. Przekonali się o tym m.in. mieszkańcy Śląska zatrudnieni w sektorze wydobywczym.

– Kwestia związana z restrukturyzacją węgla kamiennego, ale także trzeba zwrócić uwagę na podmioty, które kooperują z górnictwem – wskazuje dr hab. Rafał Muster.

Jak dodaje, jedno miejsce pracy w górnictwie generuje od trzech do czterech miejsc pracy w podmiotach kooperujących. W województwie śląskim to kilkaset tysięcy miejsc pracy powiązanych z górnictwem. Górnicy mają otrzymać wsparcie, ale faktem jest likwidacja miejsc pracy, co wpłynie nie tylko na gospodarkę, ale przede wszystkim na polskie rodziny. Tu musi wykazać się państwo, czyli w tym wypadku urzędy pracy.

– Przede wszystkim pozyskujemy oferty pracy od pracodawców. W ubiegłym roku do Powiatowego Urzędu Pracy we Wrocławiu wpłynęło ponad 55 tys. ofert pracy – informuje zastępca dyrektora Powiatowego Urzędu Pracy we Wrocławiu, Maciej Sałdacz.

Urzędy mogą skierować także na staż, jednak wiele osób, które tracą pracę, musi liczyć się z koniecznością przebranżowienia. Tu urzędy także służą pomocą.

– Osoba, która znajdzie pracodawcę, który zadeklaruje zatrudnienie pod warunkiem uzupełnienia kwalifikacji, może wystąpić z wnioskiem do urzędu pracy o sfinansowanie szkolenia – wyjaśnia Maciej Sałdacz.

Więcej informacji można uzyskać bezpośrednio w urzędzie pracy. W dobie pandemii warto wybrać telefoniczną lub internetową drogę kontaktu.

TV Trwam News

drukuj