fot. Monika Bilska

Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa

Procesje eucharystyczne na ulicach polskich miast – tak wierni obchodzą uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa. Dziś przypada 700. rocznica ustanowienia tego święta. Procesje w dniu Bożego Ciała to nie tylko publiczna manifestacja wiary, ale także symbol jedności i wspólnoty – podkreślali polscy księża biskupi.

Boże Ciało należy do najbardziej uroczystych świąt w Kościele katolickim. W Krakowie głównym obchodom przewodniczył ks. abp Marek Jędraszewski.

– Tegoroczna uroczystość Bożego Ciała przypada w 700. rocznicę ustanowienia tego święta w Kościele katolickim. Do Polski wprowadził ją w roku 1320 biskup krakowski Nanker – mówił metropolita krakowski.

Punktem centralnym uroczystości są procesje eucharystyczne, które dziś przeszły ulicami polskich miast. Przemarsze zatrzymywały się kolejno przy czterech ołtarzach. Ołtarzy jest tyle, ilu było ewangelistów. Na każdym przystanku czytane są fragmenty z jednej Ewangelii. Wszystko po to, by uwielbić Eucharystię – mówił w trakcie homilii biskup senior archidiecezji krakowskiej ks. bp Jan Zając.

– Wszystko, co czynimy i ta najświętsza ofiara, którą teraz sprawujemy, i ta eucharystyczna procesja, która przejdzie ulicami naszego miasta, ma na celu uwielbić ten chleb i kielich, poprzez które Kościół uczestniczy w ciele i krwi Jezusa – wskazał ks. bp Zając.

Procesje eucharystyczne są nie tylko aktem publicznego wyznania wiary, ale także symbolem wspólnoty i jedności. Właśnie o jedność apelował dziś ordynariusz warszawsko-praski ks. abp Henryk Hoser, wskazując na kłamstwo, jako świadomie wykorzystywane narzędzie podziału, które często ubiera się w pozory prawdy.

– Jesteśmy świadkami (często bezsilnymi) takiego teatru kłamstw coraz bardziej histerycznych, które nas bulwersują i które nie dają nam drugiej ważnej, potrzebnej cechy społecznej, jaką jest zaufanie – wskazał ks. abp Hoser.

Brońcie krzyża – to przesłanie św. Jana Pawła II przypomniał dziś w Gdańsku ks. abp Sławoj Leszek Głódź. Jak tłumaczył, przesłanie Ojca Świętego jest wciąż aktualne. Bóg wciąż jest bowiem obrażany, a Kościół szkalowany i poniżany.

– Są ci, którzy zabraniają ludziom wolnym – premierowi, prezydentowi, ministrom – publicznie wyznawać wiarę, a przecież oni są świadomi historycznej wspólnoty narodu i Kościoła, organicznego związku dziejów Ojczyzny z Chrystusem i z Kościołem katolickim, który jest solą tej ziemi – podkreślał ks. abp Sławoj Leszek Głódź.

Dlatego – jak wskazywali polscy księża biskupi – wiara i religia nie jest tylko sprawą prywatną, celebrowaną za zamkniętymi drzwiami, ale także faktem, publicznym elementem, który kształtuje i powinien kształtować społeczeństwo.

TV Trwam News/RIRM

drukuj