fot. pixabay.com

UOKiK: Zmiana stóp procentowych powinna zawsze wpływać na zmianę oprocentowania kredytów

Zmiana stóp procentowych powinna każdorazowo wpływać na zmianę oprocentowania kredytów opartych np. o WIBOR, ale niektóre banki obniżają oprocentowanie kredytów jedynie do określonego w umowie poziomu – wskazał Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK).

Zdaniem UOKiK ryzyko zmiany stóp procentowych powinno być równo rozłożone między bank a konsumenta.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w dzisiejszym komunikacie przypomina, że oprocentowanie kredytów hipotecznych jest pochodną stopy procentowej ustalanej przez Radę Polityki Pieniężnej oraz marży banków. Od 17 marca do 28 maja 2020 r. RPP trzy razy z rzędu obniżyła stopy procentowe i obecnie kształtują się one na poziomie 0,1 proc. Dla kredytobiorców powinno to oznaczać niższe raty kredytów.

„Tymczasem do UOKiK docierają sygnały, że niektóre banki przeliczając oprocentowanie kredytu w oparciu o nowe stawki referencyjne obniżają je jedynie do ustalonego w umowie progu – np. do 2 lub 3 proc., mimo że przy uwzględnieniu umownej wysokości marży oprocentowanie powinno być niższe” – podkreślił Urząd.

Zdaniem Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, „niedopuszczalne jest ustanowienie dolnego limitu oprocentowania kredytów o zmiennej stopie procentowej z naruszeniem interesów konsumentów”.

Prezes UOKIK Tomasz Chróstny apeluje o uczciwe rozliczenia między bankami a konsumentami. Jego zdaniem ryzyko zmiany stóp procentowych powinno być równo rozłożone między bank a konsumenta.

„W analizowanej sytuacji minimalnych stóp procentowych ryzyko kredytodawcy jest nieporównywalnie mniejsze niż ryzyko kredytobiorcy związane ze zmienną, dodatnią stopą referencyjną. Stosowanie dolnych limitów należy ocenić w kontekście naruszania dobrych obyczajów, które są wyznaczane przez zasady dobrych praktyk, takie jak choćby <<Kodeks etyki bankowej>>. W sytuacji rosnących stóp procentowych – bank ma prawo pobrać wyższą ratę, natomiast w odwrotnej sytuacji powinien ją obniżać” – powiedział Tomasz Chróstny, cytowany w komunikacie.

UOKiK przekazał, że prowadził postępowania wyjaśniające dotyczące sposobu uwzględniania przez banki w postanowieniach umownych ujemnych wartości stawek bazowych w oprocentowaniu kredytów hipotecznych wyrażonych w polskich złotych.

„W wyniku tej analizy i mając na względzie napływające sygnały dotyczące stosowania dolnego limitu oprocentowania w sytuacji znaczącego spadku wysokości stóp referencyjnych, Prezes UOKiK Tomasz Chróstny skierował wystąpienie do Banku Millennium, co do którego otrzymywał sygnały” – czytamy.

Jak przekazał Tomasz Chróstny, w skutek tych działań Bank Millennium zadeklarował zmianę w zakresie ustalania limitów oprocentowania, którą obecnie UOKiK analizuje.

„Jednocześnie nie wykluczam działań wobec pozostałych instytucji finansowych, które będą limitować dolny próg umownego oprocentowania w sposób oderwany do rynkowych stawek referencyjnych” – dodał prezes UOKiK.

Urząd przypomniał, że na oprocentowanie kredytu składa się stawka referencyjna oraz marża banku.

„Obecnie mamy najniższe w historii stopy procentowe, co oznacza niższe raty. Jeżeli poziom stawki referencyjnej obniża się lub rośnie, bank powinien odpowiednio przeliczać oprocentowanie kredytu” – czytamy.

Jak wskazał Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, kredyt z dolnym limitem oprocentowania jest mniej ryzykowny dla banku i w konsekwencji powinno to znaleźć odzwierciedlenie w niższej wysokości marży względem kredytów bez limitu.

„Limity oprocentowania w umowach kredytowych powinny być ustalane w taki sposób, by symetrycznie rozłożyć ryzyko wzrostu lub spadku poziomu stóp referencyjnych pomiędzy bank i konsumenta” – wskazał UOKiK.

PAP

drukuj