fot. https://pl.freepik.com/darmowe-zdjecie/pocony-sportowiec-cwiczy-na-maszynie-do-cwiczen-w-klubie-zdrowia_26402219.htm#fromView=search&page=1&position=4&uuid=920a8859-f4d9-4d4f-9889-2907dca84ff2&query=%C5%82awka+si%C5%82ownia+s%C5%82uchawki+m%C4%99%C5%BCczyzna

UOKiK: niebezpieczne substancje w słuchawkach i smartwatchach, wady konstrukcyjne ławek do ćwiczeń

Inspekcja Handlowa wykryła przekroczenia dopuszczalnych norm substancji niebezpiecznych w czterech z trzydziestu skontrolowanych modelach słuchawek i smartwatchów – poinformował w piątek Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Z powodu wad konstrukcyjnych inspekcja zakwestionowała zaś pięć z dziewięciu modeli ławek do ćwiczeń.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przekazał, że wojewódzkie inspektoraty Inspekcji Handlowej w Gorzowie Wielkopolskim, Kielcach, Krakowie, Olsztynie i Szczecinie przeprowadziły od czerwca do października 2025 roku kontrole trzydziestu modeli słuchawek bezprzewodowych i smartwatchów. Sprawdzono zarówno oznakowanie produktów, jak i zawartość niebezpiecznych substancji, w tym ołowiu, rtęci, kadmu, chromu i bromu.

Kontrole objęły dwadzieścia jeden sklepów stacjonarnych. Spośród badanych wyrobów dwadzieścia dziewięć pochodziło z Chin, a jeden z Wietnamu. Inspektorzy weryfikowali m.in. deklaracje zgodności, oznakowanie CE, dane producenta lub importera, identyfikację produktu oraz instrukcje w języku polskim.

Nieprawidłowości formalne stwierdzono w trzech modelach, przy czym w dwóch z nich wykryto więcej niż jedną wadę. W dwóch przypadkach chodziło o nieprawidłowo sporządzone deklaracje zgodności, a w kolejnych dwóch o brak oznakowania CE oraz brak danych umożliwiających identyfikację sprzętu.

Badania laboratoryjne wykazały przekroczenie dopuszczalnych norm substancji niebezpiecznych w czterech z trzydziestu skontrolowanych modeli. We wszystkich tych przypadkach stwierdzono zawartość ołowiu powyżej 1500 mg/kg, przy obowiązującym limicie 1000 mg/kg. UOKiK przypomniał, że ołów może przenikać z odpadów elektrycznych do środowiska naturalnego i negatywnie wpływać na zdrowie ludzi.

W związku z wynikami kontroli Inspekcja Handlowa skieruje do prezesa UOKiK cztery wnioski o wszczęcie postępowań administracyjnych, a zakwestionowane produkty zostaną wycofane ze sprzedaży. W jednym przypadku, w którym stwierdzono wyłącznie uchybienia formalne, producent podjął już działania naprawcze.

UOKiK poinformował też, że wojewódzkie inspektoraty Inspekcji Handlowej w Białymstoku, Gdańsku, Kielcach, Opolu, Rzeszowie i Szczecinie przeprowadziły od lipca do września 2025 roku kontrole dziewięciu modeli sprzętu treningowego – ławek do ćwiczeń. Oprócz oznakowania sprawdzono także parametry fizyczno-mechaniczne mające wpływ na bezpieczeństwo użytkowników.

Kontrole objęły sześciu producentów, jedną placówkę detaliczną oraz jeden sklep wielkopowierzchniowy. Cztery produkty pochodziły z Polski, dwa z innych państw Unii Europejskiej, a trzy spoza Unii. Inspektorzy weryfikowali m.in. dane identyfikujące producenta lub importera, oznaczenia produktu, ostrzeżenia oraz instrukcje montażu, użytkowania i konserwacji w języku polskim.

W części wyrobów stwierdzono nieprawidłowości formalne, takie jak brak lub niepełne dane producenta, niekompletne instrukcje, błędne ostrzeżenia czy instrukcje wyłącznie w języku obcym. UOKiK wskazał, że może to prowadzić do niewłaściwego użytkowania sprzętu przez konsumentów.

Badania techniczne wykazały wady konstrukcyjne w pięciu z dziewięciu modeli. Dotyczyły one m.in. utraty stabilności ławki w trakcie treningu, niestabilnych podpór pod sztangę oraz miejsc, w których mogą zakleszczyć się ręce użytkownika.

Wobec wszystkich pięciu wadliwych konstrukcyjnie produktów Inspekcja Handlowa skierowała do prezesa UOKiK wnioski o wszczęcie postępowań administracyjnych. Podmiotom odpowiedzialnym za wprowadzenie ich do obrotu grożą kary pieniężne do 100 tysięcy złotych.

W przypadku czterech modeli zakwestionowanych wyłącznie z powodu oznakowania przedsiębiorcom umożliwiono podjęcie działań naprawczych pod nadzorem Inspekcji Handlowej. UOKiK przypomniał, że za wprowadzenie na rynek produktów niespełniających ogólnych wymagań bezpieczeństwa grozi kara do 1 miliona złotych.

PAP

drukuj