fot. pixabay.com

Unia zacieśnia relacje z Turcją

Komisja Europejska kolejny raz podejmuje rozmowy z prezydentem Turcji. Przyszłe relacje mają opierać się na czterech zasadach. Są to m.in. kwestie dotyczące wymiany handlowej i polityki migracyjnej.

Władze Turcji wykazują zainteresowanie ponownym nawiązaniem współpracy z Unią Europejską. Ma ona opierać się na czterech filarach. Pierwszy obszar dotyczy zacieśniania wzajemnych więzów gospodarczych. Jest to kluczowy element dla Recepa Erdogana, prezydenta Turcji – wskazuje politolog dr Grzegorz Piątkowski.

– Turcja jest uzależniona przede wszystkim w kwestii gospodarki i  turystyki. To miliony Europejczyków, którzy wypoczywają w Turcji, przynoszą duży dochód temu krajowi – mówi dr Grzegorz Piątkowski, politolog.

Kolejny element dotyczy uchodźców i migracji. Ursula von der Leyen, szefowa Komisji Europejskiej, powiedziała, że zapewni dla Turcji przepływ funduszy na wsparcie obozów migracyjnych, ale warunkiem jest przestrzeganie przez Recepa Erdogana praw człowieka.

– Turcja musi przestrzegać międzynarodowych zasad i standardów praw człowieka, do czego przy okazji zobowiązała się jako członek Rady Europy – wyjaśnia Ursula von der Leyen.

Polityka migracyjna to ważny element dla Unii Europejskiej. Turcja blokuje kolejną falę migracyjną. Na jej granicy przebywa obecnie około 4 mln osób, które chętnie przedostałyby się do Europy.

– Jeżeli Turcja zechce przepuścić fale migracyjne, to one przejdą. Jeśli Turcja je powstrzyma, to do Europy nie dojdą. Unia już raz pokazała swoją słabość, płacąc Turcji, aby powstrzymała falę migracyjną i Turcy bardzo dobrze o tym pamiętają – przypomina dr Bogdan Pliszka z Polskiego Towarzystwa Geopolitycznego.

Unia Europejska i Turcja są od siebie uzależnione. Jednak skuteczniejszym graczem na arenie międzynarodowej okazuje się być państwo Recepa Erdogana – mówi politolog dr Bogdan Pliszka.

– Turcja ma silniejszą pozycję, bo nie musi się liczyć z Unią Europejską – wskazuje politolog.

Państwo Rzcepa Erdogana ma innych partnerów gospodarczych, a są to m.in. Stany Zjednoczone i Rosja.

TV Trwam News

drukuj