Unia Europejska oczekuje zaostrzenia metod stosowanych przez D. Tuska w Polsce?
Gdy rząd ignoruje orzeczenie Sądu Najwyższego, wody w usta nabiera Unia Europejska. Według obserwatorów sceny politycznej Bruksela oczekuje wręcz ostrzejszych metod w Polsce. Opinie takie padły w trakcie Kongresu Polska Wielki Projekt.
W trakcie kampanii wyborczej Komisja Europejska blokowała Polsce środki unijne. Celem szantażu było odsunięcie od władzy Prawa i Sprawiedliwości.
– Cała siła instytucji europejskiej poszła w zwalczanie tej partii (…). Łamanie prawa jest częścią tego systemu – zwrócił uwagę prof. Ryszard Legutko, b. poseł do Parlamentu Europejskiego.
W trakcie Kongresu Polska Wielki Projekt prelegenci zaproszeni do dyskusji próbowali zdefiniować system, jaki premier określił „demokracją walczącą”. Szukali roli, jaką w tym systemie ma do odegrania Unia Europejska. Według Marka Jurka, b. marszałka Sejmu, Bruksela także dzisiaj odgrywa ważną rolę w bezprawiu, po jakie sięga władza.
– W tej chwili cała pewność polityczna władzy polega na tym, że ma wsparcie zagraniczne, doszła do władzy dzięki poparciu zagranicy – powiedział Marek Jurek.
Jan Rokita, b. polityk, a dziś obserwator sceny politycznej, tłumaczył, że w krajach zachodnich podejmowane są próby przeciwstawienia się nowej prawicy. Dotyczy to Niemiec, Francji, Wielkiej Brytanii, a także Stanów Zjednoczonych, gdzie celem stał się Donald Trump. Stąd właśnie w świecie Zachodnim oczekiwanie na ostrzejsze metody w Polsce.
– Oni wszyscy chcieliby tego samego. Emmanuel Macron, Olaf Scholz, Keir Starnmer, Kamala Harris czy Joe Biden – oni patrzą z pewną nadzieją na Donalda Tuska. (…) Oni patrzą na niego: „Chłopie, pokaż, co potrafisz, co można, gdzie są granice” – zauważył Jan Maria Rokita.
Prof. Mieczysław Ryba, politolog, w rozmowie z Telewizją Trwam przyznał, że milczenie europejskich elit, gdy premier rządu polskiego przekracza kolejne granice, nie jest przypadkowe.
– Dzisiaj rzeczywiście dla elit europejskich Donald Tusk tworzy pole doświadczalne, pole pacyfikacji wszelkich ruchów prawicowych, antyunijnych czy eurosceptycznych. To jest coraz bardziej zauważalne. Pozwalają mu praktycznie na wszystko – wskazał prof. Mieczysław Ryba.
Prof. Ryszard Legutko zauważył, że polski premier realizuje politykę zbliżoną do innych europejskich przywódców.
– Rządy Donalda Tuska to są rządy europejskie – podkreślił prof. Ryszard Legutko.
W Unii Europejskiej w dyskusji o zmianach aktywna jest jedna strona politycznego sporu. Jej celem jest centralizacja Wspólnoty. Własnej odpowiedzi nie potrafiły wypracować ugrupowania, które z dystansem patrzą na forsowane przez europejskich przywódców zmiany traktatowe.
– Jakiś czas temu było spotkanie tych partii w Warszawie, później w Madrycie. Już nawet był termin przygotowania naszej propozycji zmiany systemu, zmian traktatowych – poinformował prof. Ryszard Legutko.
Prace nad taką propozycją przerwała inwazja rosyjska na Ukrainę. Centralizację Unii zapowiedziała przewodnicząca Komisji Europejskiej.
TV Trwam News



