fot. PAP/EPA

Ukraińskie siły antyterrorystyczne straciły śmigłowiec

Ukraińskie siły antyterrorystyczne straciły śmigłowiec wojskowy podczas akcji przeciwko separatystom prorosyjskim pod Słowiańskiem na wschodzie kraju. „Maszynę zestrzelono z broni maszynowej dużego kalibru” – podało ministerstwo obrony w komunikacie.

W wyniku incydentu śmigłowiec Mi-24 spadł do rzeki. Piloci ocaleli – poinformował resort obrony. W Słowiańsku i w jego okolicach od godzin porannych trwa operacja antyterrorystyczna.

Minister spraw wewnętrznych Ukrainy Arsen Awakow poinformował o ofiarach śmiertelnych wśród antyterrorystów walczących z separatystami prorosyjskimi w Słowiańsku. Liczba poległych jest obecnie ustalana – powiedział.

Według agencji Interfax-Ukraina po stronie separatystów miało zostać rannych pięciu bojowników. Prof. Włodzimierz Osadczy z KUL akcentuje, że „wydarzenia na Ukrainie rokują niezbyt świetlaną przyszłość tego państwa”.

– Widzimy, że eskalacja przemocy postępuje, a wiarygodność państwa ukraińskiego jest żadna. Stoimy w przededniu kolejnych wydarzeń, które rokują niezbyt świetlaną przyszłość tego państwa. Po euforii, którą przeżywały pewne środowiska w lutym , kiedy został obalony reżim Janukowycza, przychodzi chwila refleksji i zastanowienia się – co dalej? Szkoda, że autorzy scenariusza rozgrywającego się w ostatnich miesiącach na Majdanie (krwawych wydarzeń) nie postawili sobie tego pytania wcześniej – mówi prof. Włodzimierz Osadczy z KUL.

Tymczasem rząd Ukrainy z premierem Arsenijem Jaceniukiem na czele spotka się 13 maja w Brukseli z Komisją Europejską. Tematem rozmów ma być przede wszystkim pomoc gospodarcza UE dla Ukrainy – poinformowała rzeczniczka KE.

RIRM 

drukuj