fot. PAP/EPA

Ukraina: Rosyjska pomoc to przejaw cynizmu

Rosyjski konwój 280 ciężarówek z rzekomą pomocą humanitarną zbliża się do granicy z Ukrainą. Władze w Kijowe podkreślają, że nie zgodzą się aby wjechał on terytorium Ukrainy. Pojawiają się jednak informacje, że konwój zmienił swoją trasę i będzie próbował wjechać na tereny kontrolowane przez prorosyjskich separatystów.

Transport pomocy humanitarnej, który wysłała Rosja w kierunku wschodniej Ukrainy skrytykował premier tego kraju Arsenij Jaceniuk. 

– Poziom rosyjskiego cynizmu nie zna granic. Najpierw dostarczali czołgi, wyrzutnie Grad, terrorystów i bandytów, którzy zabijali Ukraińców, a teraz dostarczają wodę i sól – powiedział Arsenij Jaceniuk.

Jaceniuk jasno stwierdził, że Ukraina może przyjąć pomoc humanitarną jedynie w ramach prawa międzynarodowego i wyłącznie od czerwonego Krzyża. Zapewnił również, że rząd przeznaczył dodatkowe prawie 800 tysięcy dolarów na pomoc dla mieszkańców terenów gdzie toczą się walki.

– Lepiej by było, żeby Rosjanie przysłali 300 pustych kamazów i zabrali swoich bandytów. Wówczas nie trzeba by było przysyłać pomocy humanitarnej – dodał Jaceniuk.

Zachód jednoznacznie podkreśla, że Ukraina ma prawo do odmowy wpuszczenia rosyjskiego transportu, który może traktować jako próbę interwencji na swoje terytorium. Mówił o tym m.in. dowódca sił NATO w Europie gen. Philip Breedlove.

Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża wciąż nie ma pełnej informacji o rosyjskim konwoju. Rosja przekazała dwa dokumenty, nie są one jednak wystarczające. Cały czas opracowywane są również techniczne szczegóły przekazania ładunku. Wciąż nie wiadomo czy rosyjskie ciężarówki z rzekomą pomocą humanitarną będą mogły przekroczyć granice Ukraińską i gdzie to się stanie.

– Żaden putionwski „konwój humanitarny” nie będzie przepuszczony przez terytorium obwodu charkowskiego. Prowokacja cynicznego agresora na naszym terytorium jest niedopuszczalna – oświadczył szef ukraińskiego MSW Arsen Awakow

Ukraińska Państwowa Służba ds. Sytuacji Nadzwyczajnych rozpoczęła zwijanie obozu w pobliżu punktu granicznego Pleteniowka w obwodzie charkowskim. Według wstępnych ustaleń to w tym miejscu, kontrolowanym przez Ukraińców miało dojść do przekazania rosyjskiej pomocy.

Konwój białych ciężarówek ma do pokonania około 300 km do granicy. Pojawiły się informacje, że zmienił on swoją pierwotną trasę i porusza się w kierunku granicy kontrolowanej przez prorosyjskich separatystów. Na ternach zajętych przez bojowników nadal toczą się walki.

ONZ alarmuje, że w ciągu ostatnich dwóch tygodni liczba ofiar konfliktu Ukraińsko – Rosyjskiego wzrosła prawie dwukrotnie. Dotychczas zginęło 2086 osób. Od wybuchu walk w kwietniu rannych zostało również prawie 5 tysięcy ludzi.

TV Trwam News

drukuj