fot. Monika Bilska

UE, NATO i USA skrytykowały próbę otrucia A. Nawalnego

Unia Europejska, NATO oraz Stany Zjednoczone skrytykowały próbę otrucia Aleksieja Nawalnego i wezwały Rosję do przeprowadzenia rzetelnego śledztwa. W ocenie politologa dr. Piotra Gawryszczaka, przeprowadzenie uczciwego postepowania jest możliwe jedynie przy udziale zachodnich prokuratorów.

Z ustaleń niemieckich lekarzy wynika, że rosyjskiego opozycjonistę próbowano otruć środkiem grupy Nowiczok. Dwa lata temu substancji użyto przy próbie zabójstwa b. oficera rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU Siergieja Skripala i jego córki. Świat domaga się od Moskwy przeprowadzenia przejrzystego śledztwa.

– Wezwania przywódców państw zachodnich do tego, aby Rosja przeprowadziła śledztwo w sprawie próby zamachu na Nawalnego, jeśli ono zostanie przeprowadzone przez prokuraturę rosyjską – nic z tego nie wyjdzie. Tak jak przy komisji Anodina wyjdzie, że to piloci są winni, albo że Nawalny sam zrobił na siebie zamach, więc tutaj nie spodziewam się niczego. Chyba, że państwa zachodnie wymuszą jakiś udział swoich przedstawicieli w działaniach prokuratury rosyjskiej, to wtedy może coś z tego będzie – powiedział dr Piotr Gawryszczak.

Głos ws. zatrucia Aleksieja Nawalnego zabrali także przedstawiciele Organizacji ds. Zakazu Broni Chemicznej. Instytucja traktuje zatrucie rosyjskiego opozycjonisty jako użycie broni chemicznej. Aleksiej Nawalny stracił przytomność na pokładzie samolotu lecącego z Tomska do Moskwy. Następnie trafił do szpitala w Omsku na Syberii. Na prośbę rodziny został przewieziony do jednej z berlińskich klinik. Aleksiej Nawalny jest w śpiączce. Korzysta z pomocy respiratora. Lekarze informują, że symptomy choroby słabną.

RIRM

drukuj