fot. https://pixabay.com/

UE chce uniemożliwić rybakom połowy śledzia centralnego na Bałtyku

Komisja Europejska chce od stycznia 2024 roku uniemożliwić rybakom połowy śledzia centralnego na Bałtyku. Polska nie zgadza się na taki krok – powiedział Krzysztof Ciecióra, wiceminister rolnictwa. Dodał, że będzie sprzeciw państw bałtyckich na najbliższej Radzie Unii Europejskiej. We wtorek doszło do rozmowy ministrów rolnictwa Polski i Litwy w tej sprawie.

https://twitter.com/MRiRW_GOV_PL/status/1709105334793498771

Kilka dni temu Bruksela przedstawiła propozycję dotyczącą połowów w akwenie Morza Bałtyckiego. Plan Komisji Europejskiej dotyczący śledzia centralnego – jak powiedział wiceminister Krzysztof Ciecióra – uderza szczególnie w małoskalowych rybaków.

– Komisja Europejska planuje uniemożliwić jakiekolwiek połowy śledzia centralnego od 1 stycznia. To oznacza likwidację polskiej floty małoskalowej w przeciągu dwóch-trzech miesięcy. My się na to absolutnie nie zgadzamy. Nie zgadzamy się, by jedynie rybaków obarczać odpowiedzialnością za stan środowiskowy, w jakim jest Bałtyk – oświadczył wiceminister Krzysztof Ciecióra.

Wiceminister przypomniał, że to kolejna tego typu decyzja KE. W 2019 r. wprowadzono zakaz połowu dorsza. Wiceszef resortu zaznaczył, że przepisy zostały tak sformułowane, że utrudniają wypłatę odszkodowań rybakom.

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi poinformowało, że Bruksela pracuje też nad kolejnym zakazem. Chodzi o stosowany w Polsce tzw. stiffening, czyli usztywnianie ryb wędzonych.

Zakaz uderzy w branżę przetwórstwa. Zlikwidowanych może być sześć tysięcy miejsc pracy. Polska jest największym przetwórcą łososia norweskiego w Europie.

RIRM

drukuj