fot. PAP

Ubóstwo w Polsce coraz bardziej widoczne

Okazuje się, że z pomocy społecznej skorzystało w ubiegłym roku aż 3 mln 200 tys. osób. Z kolei świadczenia pieniężne otrzymywały 2 mln 400 tys. spośród nich – pisze jeden z dzienników.

Okazuje się, że w naszym kraju z opieki społecznej korzystają nawet całe miejscowości. Najgorsza sytuacja panuje na Warmii, Mazurach i Kujawach. Tam z pomocy korzysta co siódmy mieszkaniec. Najmniejszy odsetek takich osób jest na Opolszczyźnie i Śląsku. Tam na garnuszku państwa jest odpowiednio 4 i 6 proc. mieszkańców – czytamy w gazecie.

– Mimo nachalnej propagandy w mediach, że jest dobrze, niestety wzrasta poziom biedy i ubóstwa w naszym kraju. Trzeba wziąć pod uwagę, że z pomocy społecznej mogą korzystać tylko osoby, które mają najniższe dochody, bo mamy bardzo niskie kryteria dochodowe. Wiele lat to kryterium dochodowe, żeby skorzystać z pomocy społecznej wynosiło 354 zł dochodu na jednego członka rodziny. Dzisiaj jest to 450 zł. Jeżeli mamy przyjęte tak niskie kryteria i tyle osób musi korzystać z pomocy, to widzimy jaka jest skala ubóstwa i biedy w Polsce. Ok. 30 proc. naszych obywateli żyje w biedzie, a inne wyniki pokazują, że w skrajnej biedzie żyje prawie 12 proc. Skrajna bieda, czyli skrajne ubóstwo to już jest taki poziom, gdzie niejednokrotnie brakuje środków na przeżycie – mówił poseł Stanisław Szwed, wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny.

W naszym kraju znajdują się takie gminy, gdzie z pomocy społecznej żyje czasem nawet ponad 50 procent osób. Jednak ta sytuacja nie zmienia się już od kilku lat – akcentuje polityk.

– Mamy do czynienia z takimi sytuacjami, że z powodu biedy odbiera się dzieci rodzicom i przekazuje do rodzin zastępczych czy do domów dziecka. To jest sytuacja nie do zaakceptowania. Koalicja przez 7 lat nie zrobiła nic w tej sprawie. Odwrotnie. Nawet podwyższenie podatku VAT uderza w te grupy najsłabsze – akcentował poseł Stanisław Szwed.

RIRM

drukuj