[TYLKO U NAS] Prof. G. Ancyparowicz: Polska gospodarka rozwija się przede wszystkim siłami naszych przedsiębiorców

Wzrost rozwoju polskiej gospodarki, a także zapowiadany poziom deficytu budżetowego, to kwestie, które oceniła prof. dr hab. Grażyna Ancyparowicz podczas środowych „Rozmów niedokończonych” w TV Trwam. Ekonomistka wskazała, że mamy pozytywne zmiany, lecz potrzeba nowych działań, gdyż obecne nie są zadowalające. 

– Nasza gospodarka rozwija się przede wszystkim siłami naszych własnych przedsiębiorców – kilkakrotnie zaznaczała prof. Grażyna Ancyparowicz w programie publicystycznym.

Ekonomistka zwróciła również uwagę, iż dużą rolę odgrywają także zagraniczne korporacje, które przyszły do nas właśnie ze względu na politykę wskazującą, iż będą rosły w Polsce koszty wynagrodzenia.

– Zamiast najprostszych technologii zaczynają intensywnie inwestować w naszym kraju. To jest bardzo pozytywne zjawisko (…). Wydaje mi się, że jeśli będziemy mieli stabilne warunki instytucjonalne i prawne, a do tego będą jeszcze inwestycje infrastrukturalne rządowe, które w tej chwili są zainicjowane i kontynuowane, to nasza gospodarka będzie się rozwijała w takim właśnie spokojnym tempie – mówiła profesor. 

Gość „Rozmów niedokończonych” wskazała, iż obecnie mamy wzrost gospodarczy, ale nadal pozostaje duży dystans w stosunku do państw wysokorozwiniętych.

– Na świecie po to jest wymyślony podział pracy, żeby kraje specjalizowały się w poszczególnych fazach nie tylko samych produktów, ale fazach technologicznych. Jakbyśmy chcieli od początku wszystko sami wymyślać, to byłoby nam trudno doganiać Europę. W tej chwili mamy wzrost na poziomie ok. 4 proc. – co jest zjawiskiem pozytywnym zwłaszcza na tle Europy Zachodniej, ale jest to wzrost wysoce niezadowalający, gdybyśmy chcieli w wyobrażalnym horyzoncie czasowym pokonać dystans dochodowy, które nasze społeczeństwo dzieli od tych wysokorozwiniętych krajów – powiedziała rozmówczyni TV Trwam.

Grażyna Ancyparowicz podkreśliła również, że wzrostu gospodarczego nie da się zbyt długo utrzymać na samej konsumpcji.

– Musimy liczyć się z tym, że proces zainicjowany w zeszłym roku, czyli proces, kiedy zaczynamy stawiać na konsumpcję – musi przekształcić się w proces pobudzenia autonomicznych inwestycji prywatnych polskich przedsiębiorstw – akcentowała ekspert.

Ekonomistka oceniła także, iż zapowiadany deficyt budżetowy na koniec 2017 roku będzie niższy niż zaplanowano.

– Jeżeli musimy mniej pożyczać, niż to było zaplanowane, to rzeczywiście trzeba uznać to za zjawisko pozytywne. Dużą rolę odgrywają tu zapowiadane programy uszczelniania VAT-u (…). Sam fakt, że będą surowsze kary powstrzymuje wielu nieuczciwych przedsiębiorców przed „drobnymi przekrętami”. Również działanie ABW i polskich służb, które ścigają tych przestępców, jest bardzo konsekwentne – zaznaczyła.

W TV Trwam profesor mówiła, że na działaniach zainicjowanych przez rząd w celu wzrostu rozwoju poziomu gospodarki – skorzystała tylko jedna grupa Polaków.

– Wszystkie badania wskazują na to, że m.in. determinacja, żeby podnosić najniższe wynagrodzenia, popyt, który wygenerował dodatkowe miejsca pracy, czy takie programy, jak „500 plus” i – mam nadzieję – w przyszłości „Mieszkanie plus” – przyczyniają się do tego, że Polakom żyje się nieco lepiej, ale tym Polakom, którzy najbardziej byli dotknięci skutkami transformacji przeprowadzanej w duchu neoliberalnej doktryny. Na dłuższą metę potrzeba nam jednak innego spojrzenia – podkreśliła prof. dr hab. Grażyna Ancyparowicz.

RIRM

drukuj