fot. PAP/EPA

D. Trump i J. Biden podczas ost. debaty prezydenckiej odpowiadali na pyt. dotyczące m.in. pandemii COVID-19 oraz gospodarki

Za nami ostatnia debata przed wyborami prezydenckimi w Stanach Zjednoczonych. Donald Trump i Joe Biden odpowiadali na pytania dotyczące m.in. pandemii COVID-19 oraz gospodarki.

To ostania i zarazem bardzo emocjonująca debata.

– Rosja dużo Ci płaci. Chiny dużo Ci płacą. (…) Dlaczego nie ujawnisz zeznania podatkowego lub nie przestaniesz mówić o korupcji? – mówił Joe Biden, kandydat Demokratów na prezydenta.

Joe Biden doczekał się ostrej riposty.

– Zapłaciłem miliony dolarów podatków, numer jeden i drugi, nie zarabiam na Chinach. Ty tak. Nie zarabiam na Ukrainie. Ty tak. Nie zarabiam na Rosji, a Ty zarobiłeś trzy i pół miliona dolarów – odpowiedział Donald Trump, prezydent USA.

Przyszłość Stanów Zjednoczonych rozstrzygnie się 3 listopada. Duży wpływ na to, kto zostanie prezydentem, będą miały media – zwróciła uwagę politolog dr Lucyna Kulińska.

– Wiemy, że nie chodzi tylko o media amerykańskie, które w większości opowiadają się przeciwko Donaldowi Trumpowi, ale także o media światowe – powiedziała dr Lucyna Kulińska.

Przeciwko Donaldowi Trumpowi staje też ogromne lobby aborcyjne, które sponsoruje kampanię Kamali Harris. To kandydatka demokratów na fotel wiceprezydenta.

– Pani sama jest z poglądów ultra lewaczką. To już taki ekstremalny przykład. Będzie lansowała nie tylko multikulturalizm, ale także niestety popierała aborcję w Stanach Zjednoczonych – dodała politolog.

Choć sondaże wskazują na kilkuprocentową przewagę Joe Bidena, to nic nie jest jeszcze przesądzone.

– Przypomnijmy – w 2016 roku również sonadaże były nieprzychylne dla Donalda Trumpa, a faworyzowały panią Hillary Clinton – zauważył politolog, prof. Tadeusz Marczak.

Podobnie – jak przypomina prof. Tadeusz Marczak – było z debatami. Według mediów, wygrywała je Hillary Clinton, a ostatecznie to Donald Trump został prezydentem USA. [czytaj więcej]

TV Trwam News

drukuj