fot. twitter.com/MarzenaNykiel

[TYLKO U NAS] M. Nykiel: Masowa propaganda opozycji rzeczywiście działa; na szczęście nie na wszystkich

W określonych mediach ciągle słyszymy o totalnej władzy, uzurpowaniu sobie prawa do wszystkich decyzji obywatelskich, zawłaszczaniu wolności, skoku na Trybunał Konstytucyjny, kneblowaniu demokracji itd. Ta propaganda rzeczywiście działa; na szczęście nie na wszystkich – powiedziała w rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja redaktor naczelna portalu wPolityce.pl Marzena Nykiel. Publicystka odniosła się w ten sposób do śmierci Piotra S., który 19 października podpalił się w Warszawie.

Opozycja już od dawna próbuje wywołać różnego rodzaju zawieruchy społeczne; zapowiadają, że chcą odbić władze z rąk Prawa i Sprawiedliwości za pomocą ulicznej rewolty itd. – powiedziała Marzena Nykiel.

Od dawna z ust polityków opozycji i dziennikarzy z nimi sympatyzującymi słyszymy, że dojdzie do przelewu krwi. Widać, że jest wyczekiwanie jakiegoś wielkiego ludzkiego dramatu, którym można by było obciążyć PiS. Słyszymy ciągle o totalnej władzy, uzurpowaniu sobie prawa do wszystkich decyzji obywatelskich, zawłaszczaniu wolności, skoku na Trybunał Konstytucyjny, kneblowaniu demokracji itd. Wszystko to ma sprawić, żeby ludzie, którzy nie popierają PiS-u, jeszcze bardziej uwierzyli, że w kraju dzieje się coś bardzo złego – zaznaczyła redaktor naczelna wPolityce.pl.

Obiektywnie rzecz biorąc, ci ludzie nie doświadczają niczego negatywnego, ale cały czas wmawiana jest im nachalna propaganda mówiąca o tym, że żyjemy w państwie totalitarnym – dodała.

Ta masowa propaganda rzeczywiście działa. Na szczęście nie na wszystkich, ale na sporą grupę ludzi. Oglądają oni określone media, czytają określone gazety i na co dzień są karmieni właśnie taką wizją Polski. Nic dziwnego, że to ciągłe nawoływanie do działań ostatecznych znajduje zwolenników – wskazała publicystka.

Ta histeryczna narracja opozycji znajduje podłoże u osób, które mają ze sobą jakieś problemy – mówiła Marzena Nykiel.

Taka narracja działa na osoby, które są zdesperowane, mają depresje albo jakieś inne problemy, a jednocześnie ich polityczne sympatie są po stronie opozycji. To, co robi opozycja i media z nią zaprzyjaźnione, to takie wywoływanie demonów. Oni budzą w ludziach niepokój i zachęcają ich, aby na bazie tego niepokoju wywołać jakieś złe duchy i doprowadzić do działań dramatycznych, którymi można by było obciążyć rząd – podkreśliła redaktor.

Marzena Nykiel odniosła się do śmierci Piotra S., który podpalił się 19 października pod Pałacem Kultury i Nauki w Warszawie.

Ten człowiek leczył się psychiatrycznie, o czym mówi też rodzina. Z wcześniejszych informacji wynika również, że wcześniej był poszukiwany przez rodzinę, ponieważ obawiali się, że może on targnąć się na własne życie. W liście, który po sobie zostawił jest 15 punktów. W nich zawarte są rzeczy, które słyszymy na wszystkich marszach KOD-u i manifestacjach opozycji. Widać, że ten człowiek dał się bardzo mocno temu ponieść. Prawdopodobnie jego stan psychiczny złożył się w całość z atmosferą amoku społecznego, do którego doprowadziła opozycja – wskazała Marzena Nykiel.

Najgorsze jest to, co dzieje się dzisiaj z informacją o śmierci tego człowieka – dodała.

Niewątpliwie mamy do czynienia z dramatem. Należałoby się na tym pochylić, ale przede wszystkim dać spokój rodzinie. Dzisiaj opozycja wynosi go do miana bohatera. Jak sami mówią: „Mamy pierwszą ofiarę systemu totalitarnego w Polsce”, bo za taki uważają rządy PiS. To nie ma nic wspólnego z obiektywnym stanem rzeczy w Polsce, ale doskonale potwierdza ich teorie i narracje histeryczną, która ma skłonić obywateli do odwrócenia się od Prawa i Sprawiedliwości – powiedziała publicystka.

RIRM

drukuj