fot. PAP/Rafał Guz

[TYLKO U NAS] Dr W. Szewko: IS potrafiło zbudować pod nosem katalońskiej policji komórki planujące zamach

Państwo Islamskie było zdolne do zbudowania praktycznie pod nosem policji katalońskiej komórki, która najprawdopodobniej planowała zamach przy pomocy tych samych vanów, ale wypełnionymi materiałami wybuchowymi – powiedział w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja specjalista z zakresu islamu i terroryzmu dr Wojciech Szewko, nawiązując do ostatnich zamachów w Hiszpanii.

Po kolejnej serii zamachów – tym razem w Hiszpanii – światowi przywódcy składali kondolencje rodzinom ofiar zamachu w Barcelonie. Potępiając atak napastników zapewniali, że terroryści nie wygrają ze zjednoczoną Europą. Dr Wojciech Szewko ocenił, że wyrazy ubolewania to zaledwie gest polityczny, który nie poniesie za sobą jakichkolwiek zmian.

– Cały czas państwa te nie są w stanie porozumieć się w sprawach podstawowych dla bezpieczeństwa ich obywateli. Weźmy sobie np. tę słynną francuską „Listę S”, na którą wpisywane są osoby, które zagrażają państwu francuskiemu. To bardzo dobry pomysł, ale takich samych list nie ma w Niemczech, Belgii, Hiszpanii, Wielkiej Brytanii. Tam są inne własne kartoteki, ale nie ma wspólnej definicji tego, kto jest zagrożeniem, która organizacja nie powinna być tolerowana, który meczet zamknięty. Jeżeli tego nie ma, to dżihadyści dobrze o tym wiedzą i w związku z tym wykorzystują strefę Schengen. Zamachy w Paryżu w 2015 roku były lekcją, z której nie skorzystano. Dżihadyści wykorzystują słabości państw europejskich, niezdolność do współpracy, znają różnice w systemach prawnych, wiedzą, co jest tolerowane w jednym kraju, a co nie jest już tolerowane w drugim. Dzięki temu są tak skuteczni – wyjaśnił.

 Gość „Aktualności dnia” zaznaczył, że za zerwanie fundamentów traktatu z Schengen i wpuszczenie ogromnej ilości imigrantów do Europy przez przywódców europejskich na czele z Angelą Merkel nikt nie odpowiada.

Proszę zwrócić uwagę, ze pomimo tego, co zrobiła Angela Merkel, to cały czas jej sondaże są takie, że gdyby dzisiaj odbywały się wybory, Angela Merkel byłaby kanclerzem. W związku z tym jej polityka Niemcom się podoba. Co z tego, że różne ruchy radykalne, takie jak Alternatywa dla Niemiec, zdobywają coraz większe poparcie, skoro to jest niewystarczające, żeby stworzyć z kimkolwiek koalicję. Program antyterrorystyczny Emmanuela Macrona był jakimś ponurym dowcipem i zresztą cały czas jest, bo Macron ma pomysł, żeby rozlokować uchodźców w tanich hotelach w różnych miejscowościach. Cały czas poparcie dla tych polityków jest bardzo wysokie, czyli widocznie naród francuski i niemiecki uznają, że wszystko jest dobrze – podkreślił specjalista z zakresu islamu i terroryzmu.

Ekspert zwrócił również uwagę, że służby bezpieczeństwa, do których zawsze zwraca się zwłaszcza po zamachach po opinię, od bardzo dawna mówią otwartym głosem, że ich zdolności do zapobiegania tego typu zdarzeniom są bardzo małe.

– Mówią do parlamentu, że rośnie liczba osób, które zdolne są do dokonania zamachu, a spada permanentnie zdolność służb bezpieczeństwa nawet do podstawowej inwigilacji, już nie mówiąc o możliwości weryfikacji, szczególnie w Niemczech, gdzie przypomnijmy jeszcze niedawno pewna prawicowa organizacja chciała w imieniu uchodźców „dokonać zamachu” w ramach prowokacji. Jeden z oficerów, który brał udział w tej potencjalnej prowokacji, podał się za uchodźcę z Syrii i nie znając ani słowa po arabsku dostał prawo azylu. To był niebywały skandal. Wyszło, jak nieskuteczny jest ten system – powiedział dr Wojciech Szewko.

Całość audycji „Aktualności dnia” z udziałem dr. Wojciecha Szewko można odsłuchać [tutaj].

RIRM

drukuj