fot. pixabay.com

Tzw. aborcja główną przyczyną śmierci na świecie

Kolejny rok z rzędu tzw. aborcja stanowi główną przyczynę śmierci na świecie. O sprawie napisał dziś „Nasz Dziennik”.

Według oficjalnych danych w ubiegłym roku wskutek tzw. aborcji zabito ponad 45 mln dzieci, co oznacza wzrost o niemal 400 tys. względem 2023 roku. Dla porównania w wyniku raka zmarło 8,2 mln osób.

Eksperci wskazują jednak, że ta liczba to jedynie wierzchołek góry lodowej, ponieważ w rzeczywistości ofiar jest znacznie więcej. Statystyki te nie uwzględniają m.in. używania pigułek poronnych.

Ks. prof. Paweł Bortkiewicz TChr, bioetyk i wykładowca AKSiM, podkreślił, że mamy do czynienia z prawdziwym holokaustem niewinnych dzieci, przed którym wielu ludzi zasłania się parawanem niewrażliwości.

– Te dane niewątpliwie nie są pełne, nie są adekwatne. Wiemy, że istnieje tzw. podziemie aborcyjne, wiemy, że istnieje tzw. turystyka aborcyjna, która nie jest ściśle rejestrowana. Niemiej jednak nawet te dane, które są oficjalnie ujawniane, są absolutnie porażające. To jest prawdziwy holokaust niewinnych osób, niewinnych ludzi, dzieci. Holokaust, który jest dokonywany w imię utylitaryzmu, w imię walki z przeludnieniem, w imię ludzkiego egoizmu. Nie ma tutaj oczywiście żadnego usprawiedliwienia dla tego typu działań. To są czyny wewnętrznie złe, natomiast skala tych czynów jest porażająca – mówił bioetyk.

Już w połowie ubiegłego roku WHO szacowała, że rocznie mordowanych jest 73 mln nienarodzonych dzieci. Jednak nawet te dane są niedoszacowane, gdyż nie uwzględniają nielegalnego obrotu pigułek aborcyjnych.

RIRM

drukuj