fot. PAP/Maciej Kulczyński

Europosłowie zagłosują w tym tygodniu nad proaborcyjną rezolucją atakującą Polskę

Parlament Europejski pracuje nad proaborcyjną rezolucją przeciwko Polsce. Treść dokumentu podzieliła opozycję. Platforma nie chce być kojarzona z tzw. aborcją na życzenie. Swój projekt, który wyraża poparcie dla decyzji Trybunału Konstytucyjnego, przygotowali europosłowie Zjednoczonej Prawicy.

Dziś rozpoczyna się posiedzenie Parlamentu Europejskiego. W planie posiedzenia jest kolejna debata o Polsce. Tym razem nie będzie koncentrowała się bezpośrednio na praworządności ale na tzw. strajku kobiet i temacie tzw. aborcji. Debata odbędzie się w środę. W czwartek politycy mają głosować nad projektem rezolucji. Dziś już wiemy, że zapisy, jakie się w niej znalazły, podzieliły opozycję.

„PO i PSL jak zwykle chowają głowę w piasek w kwestiach światopoglądowych. To zdrada wobec Polek! Można chodzić na manifestacje i zbierać poparcie polityczne, ale tutaj trzeba podjęcia odważnej decyzji, po której się stoi stronie” – napisał Robert Biedroń, europoseł Wiosny

W piątek pod wstępnym projektem rezolucji podpisały się cztery frakcje w Parlamencie Europejskim: Socjaliści, Zieloni, Zjednoczona Lewica Europejska oraz Odnowić Europę. Nie było w tym gronie Europejskiej Partii Ludowej, do której należy PO i PSL. Według medialnych doniesień, obie partie nie chcą być łączone z tzw. aborcją na życzenie.

Na zarzuty Roberta Biedronia odpowiadał przewodniczący PO, Borys Budka.

„Robert, a potem się dziwisz, że miałeś 2 procent. Nie tędy droga. Nie szukaj na siłę wrogów tam, gdzie ich nie ma. Współpracujemy dobrze w polskim parlamencie, w Europie też jest to możliwe. Wystarczy chcieć. Zrobimy wszytko, by rezolucja miała jak najlepszy kształt” – wskazał Borys Budka, przewodniczący PO

Platformie nie podoba się zaostrzenie tonu rezolucji. Dziś w tej sprawie mają odbyć się kolejne rozmowy. W kontrze do proaborcyjnych treści i kolejnej próby nacisku na polski rząd, swój projekt przygotowali politycy Zjednoczonej Prawicy.

– Jest to rezolucja wyrażająca poparcie dla Trybunału Konstytucyjnego w Polsce, że było w prawie to, aby tak zrobić. Nie wykracza to przeciwko prawu międzynarodowemu, ani przeciwko prawu UE – powiedział w Polskim Radiu prof. Ryszard Legutko, europoseł PiS.

Rezolucja przygotowana przez frakcję Europejskich Konserwatystów i Reformatorów powołuje się na polską konstytucję, a także m.in. na deklarację praw człowieka, deklarację praw dziecka i unijne traktaty, w myśl których regulacje prawne w sprawie tzw. aborcji pozostają wyłączną kompetencją państw członkowskich.

 

TV Trwam News

drukuj