[TYLKO U NAS] Wicepremier H. Kowalczyk o protestach rolników: AgroUnia przestała być związkiem zawodowym, od kiedy zarejestrowała się jako partia polityczna
AgroUnia przestała być związkiem zawodowym, od kiedy zarejestrowała się jako partia polityczna. Wszystkie protesty, happeningi, różnego rodzaju działania, trzeba oceniać przez pryzmat celu politycznego. Protesty potraktowano jako trampolinę do zaistnienia na rynku politycznym. Jeśli chodzi o rozmowy, o uzgodnienia, to często spotykam się z różnymi związkami zawodowymi, rolniczymi. W środę mam zaplanowane spotkanie z panem Kołodziejczakiem – powiedział Henryk Kowalczyk, wicepremier, minister rolnictwa i rozwoju wsi, w programie „Polski Punkt Widzenia” w TV Trwam.
We wtorek rząd przyjął projekt ustawy o Planie Strategicznym dla Wspólnej Polityki Rolnej na lata 2023-2027. To 25 mld euro dla polskiego rolnictwa.
– Polska jako jeden z siedmiu pierwszych krajów miała zatwierdzony Krajowy Plan Strategiczny dla Wspólnej Polityki Rolnej (…). To kontynuacja dopłat bezpośrednich i różnych programów inwestycyjnych w rolnictwie (…). Ustawa jest niezbędna do tego, żeby rolnicy od 15 marca mogli rozpoczynać składnie wniosków o płatności bezpośrednie – zaznaczył minister Henryk Kowalczyk.
Wcześniej były deklaracje, że rząd Zjednoczonej Prawicy zrówna dopłaty ze średnią europejską. To udało się dla gospodarstw do 50 hektarów.
– W tym systemie jest dopłata redystrybucyjna, która przynależy gospodarstwom mniejszym, tj. 60 euro do hektara. Dzięki dopłacie i środkom krajowym gospodarstwa do tego areału osiągają 102 proc. średniej europejskiej. Dla 97 proc. gospodarstw w Polsce – bo tyle gospodarstw jest poniżej 50 ha – mamy wreszcie średnią europejską – podkreślił wicepremier.
Realizacja unijnej polityki często wiąże się z koniecznością wypełniania oczekiwań ze strony Unii Europejskiej. Jest wiele wyzwań, które wpływają na codzienną pracę polityków.
– Do wielu wyzwań i wymagań rolnicy są już przyzwyczajeni. Chodzi m.in. o płodozmian czy okrywę zimową. Komisja Europejska wrzuca rozporządzenia, jak choćby redukcja stosowania ochrony roślin o połowę. Na szczęście udało mi się to bardzo skutecznie blokować. Polska protestowała od razu po wysunięciu tego projektu przez Komisję Europejską. Znaleźliśmy wielu sojuszników. Poparło nas 18 krajów. Poszukujemy kolejnych sojuszników w dużych krajach. Jak na razie udaje się to zablokować. To rozporządzenie miało wejść w życie w czerwcu 2022 roku. Do tej pory nie weszło. Udało nam się zmusić Komisję do dodatkowych analiz ekonomicznych – mówił gość programu „Polski punkt widzenia”.
Projekt, który Komisja Europejska wystosowała w ub.r., groził spadkiem plonów.
– Nagła z dnia na dzień redukcja ochrony roślin o połowę i niezastąpienie ich niczym innym groziło spadkiem plonów. To niesprawiedliwe podejście, dlatego że polscy rolnicy używają środków ochrony roślin około 2 kg czystego składnika na ha, a holenderscy około 8 kilogramów (…). Mówimy dobrze, redukujmy, ale odcinając stopniowo, powoli od góry – wskazał minister rolnictwa i rozwoju wsi.
W celach politycznych Wspólnej Polityki Rolnej Unii Europejskiej zostało zapisane, że rolnictwo ekologiczne w przyszłości ma stanowić około 25 proc. powierzchni.
– Tutaj nie ma żadnych rozporządzeń. To deklaracja polityczna. Polska również deklaruje zwiększenie rolnictwa ekologicznego o 7 proc. powierzchni. Tu nie ma żadnych sankcji, chcemy to robić dobrowolnie. Chcemy zachęcać do rolnictwa ekologicznego, bo ono jest ważne. To jest produkcja bardzo zdrowej żywności, ale bez przymusu. Jeśli ktoś chce, to może produkować. Będzie dostawał stosowne dopłaty do powierzchni upraw. Chcemy rozwijać przetwórstwo i handel produktami rolnictwa ekologicznego, żeby był popyt na to, a nie tylko biurokratyczne zaliczenie pewnych obszarów rolnictwa ekologicznego – podkreślił gość TV Trwam.
W trakcie programu minister Henryk Kowalczyk odniósł się także do protestu rolników z AgroUnii.
– AgroUnia przestała być związkiem zawodowym, od kiedy zarejestrowała się jako partia polityczna. Wszystkie protesty, happeningi, różnego rodzaju działania, trzeba oceniać przez pryzmat celu politycznego. Protesty potraktowano jako trampolinę do zaistnienia na rynku politycznym. Jeśli chodzi o rozmowy, o uzgodnienia, to często spotykam się z różnymi związkami zawodowymi, rolniczymi. W środę mam zaplanowane spotkanie z panem Kołodziejczakiem – powiedział wicepremier.
Minister poruszył również kwestię odnawialnych źródeł energii na obszarach wiejskich.
– Chcemy, aby wieś była obszarem, gdzie produkuje się energię elektryczną z odnawialnych źródeł. Stąd pogramy, które w środę ogłosimy wspólnie z ministrem klimatu i środowiska. Program „Energia dla Wsi” jest finansowany z Narodowego Funduszu Środowiska i Gospodarki Wodnej. Ze środków finansowych Wspólnej Polityki Rolnej – czyli z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich – również będziemy dofinansowywać energię odnawialną dla rolników – zaznaczył Henryk Kowalczyk.
radiomaryja.pl



