fot. PAP/EPA/MICHAEL REYNOLDS

[TYLKO U NAS] W. Waszczykowski: Przeciwko D. Trumpowi, którego oskarża się o zachowania antydemokratyczne, od lat wykorzystywano niedemokratyczne środki

To może spowodować dalszą kontrreakcję wyborców Donalda Trumpa. Niektórzy spodziewają się, że uroczystości 20 stycznia mogą być także skażone protestami. To pokazuje, że przeciwko Donaldowi Trumpowi, którego oskarża się o zachowania antydemokratyczne, od lat wykorzystywano niedemokratyczne środki – ocenił Witold Waszczykowski w sobotnich „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja. Europoseł PiS odniósł się do blokady konta prezydenta USA Donalda Trumpa przez władze Twittera. 

Władze Twittera poinformowały w piątek, iż na stałe zablokowały konto ustępującego prezydenta USA Donalda Trumpa. Jako powód podano „ryzyko podżegania do przemocy”. Wcześniej profil został zawieszony tymczasowo na skutek środowych zamieszek na Kapitolu. [czytaj więcej] 

– To może spowodować dalszą kontrreakcję wyborców Donalda Trumpa. Niektórzy spodziewają się, że uroczystości 20 stycznia mogą być także skażone protestami. To pokazuje, że przeciwko Donaldowi Trumpowi, którego oskarża się o zachowania antydemokratyczne, od lat wykorzystywano niedemokratyczne środki – zaznaczył Witold Waszczykowski

– Konflikt polityczny, ideologiczny jest wpisany w system amerykański. Demokraci i Republikanie walczą ze sobą od ponad dwustu lat. Kolejną ideologiczną odsłoną konfliktu była prezydentura Baracka Obamy, który gwałtownie skręcił zarówno w polityce wewnętrznej, jak i zagranicznej. Po raz pierwszy odszedł od postrzegania świata przez pryzmat rywalizacji Wschód-Zachód, która rozpoczęła się po II wojnie światowej. (…) To się spotkało wówczas z gwałtowną reakcją i ten konflikt toczył się również za czasów prezydenta Trumpa – przypomniał.

Gość „Aktualności dnia” zwrócił uwagę, że ostatnie wydarzenia w Stanach Zjednoczonych należy też postrzegać w kontekście „wielkiego protestu, jaki rozlał się wiele miesięcy temu, po incydencie z zamordowaniem George’a Floyda, który był kryminalistą”.

– Wykorzystały to różne ruchy mniejszościowe, przede wszystkim Afroamerykanie, do protestów. Stany Zjednoczone zalała fala anihilacji, amoku. Obalano też pomniki, atakowano budynki użyteczności publicznej, palono własność prywatną. Następną zmianą sytuacji była pandemia, która doprowadziła do krachu gospodarczego. Przez trzy lata prezydentury Trumpa gospodarka jednak kwitła. Pandemia na całym świecie wywołała szkody. To również wpłynęło na rozchwianie społeczeństwa, które żyjąc w dobrobycie, zaczęło gwałtownie tracić i pojawiły się miliony ludzi bez pracy na rynku – zauważył europoseł.

Witold Waszczykowski dodał, że kampania przed wyborami prezydenckimi także miała wpływ na obecną sytuację w USA.

– Na wydarzenia ostatnich dni trzeba też patrzeć w kontekście bardzo dziwnej kampanii wyborczej. Z perspektywy Polski nie jesteśmy w stanie stwierdzić, czy było tam fałszerstwo, czy nie. Amerykanie w znacznej części twierdzą, że doszło do pewnych nadużyć w zmianie ordynacji w poszczególnych stanach. To jest wewnętrzna kwestia Amerykanów. Natomiast gołym okiem – z naszej perspektywy – widać, że były to wybory nieuczciwe, jeśli popatrzymy na zachowanie mediów amerykańskich, które bezprecedensowo atakowały, wyłączając prezydentowi Trumpowi fonię, wykluczając go z Twittera – podkreślał były szef MSZ.   

Zdaniem posła do Parlamentu Europejskiego, ostatnie wydarzenia będą negatywnie wpływały na prezydenturę Joe Bidena, „który będzie musiał ciągnąć za sobą bagaż problemów”.

– To jest wielki cios wizerunkowy dla Stanów Zjednoczonych, które przedstawiały się światu (…) jako ikona demokracji, modelowe rozwiązanie demokracji. To był kraj, który przychodził nam z pomocą w I oraz II wojnie światowej, który bronił część Europy i świat zachodni w czasie zimnej wojny. W tej chwili będzie trudno przedstawiać światu Stany Zjednoczone jako uczciwego rozjemcę, uczciwego promotora idei demokratycznych z widokami, które mieliśmy podczas kampanii wyborczej i tym, co działo się na Kapitolu. (…) Myślę, że Stany Zjednoczone poradzą sobie, jeśli to, co się w tej chwili dzieje, nie zamieni się w kolejną odsłonę wojny ideologicznej – ocenił gość „Aktualności dnia”.

Polityk skomentował także, jak może wyglądać polityka nowego prezydenta USA Joe Bidena wobec Polski.

 – Część opozycji ma nadzieję, że Biden przyjedzie do Polski, delegitymizuje prezydenta Dudę i być może naznaczy panią Lempart, żeby była namiestnikiem Polski. (…) Jeżeli on jako prezydent będzie miał zdecydowaną siłę, aby nadawać ton, to będzie to administracja kierująca się pragmatyką, interesami amerykańskimi. W przypadku z Polską są one bardzo rozległe – stwierdził rozmówca Radia Maryja.

Całą rozmowę z Witoldem Waszczykowskim w „Aktualnościach dnia” można odsłuchać [tutaj]. 

 

 

radiomaryja.pl

drukuj