[TYLKO U NAS] W. Tomaszewski o atakach na ZPL: Wielka polskość i wielki patriotyzm Polaków poza granicami swojego kraju nie wszystkim się podoba

Są pojedynczy urzędnicy, którzy nie do końca są uczciwi i szkodzą sprawie polskiej na świecie, ale również w naszym kraju. Wykorzystując sztuczne sytuacje, aby rozkręcać konflikt – podkreślił Waldemar Tomaszewski, Przewodniczący Akcji Wyborczej Polaków na Litwie – Związek Chrześcijańskich Rodzin, podczas „Polskiego punktu widzenia” w TV Trwam. Europoseł odniósł się do ataków na Związek Polaków na Litwie oraz jego prezesa – Michała Mackiewicza.

Pod adresem Michała Mackiewicza, przewodniczącego Związku Polaków na Litwie, fundacja „Pomoc Polakom na Wschodzie” wysuwa oskarżenia m.in. o przedstawienie przez niego fałszywych faktur oraz naruszenia finansowe. Chodzi o sprawozdanie z wydatków przeznaczonych na projekt tygodnika Związku Polaków na Litwie „Nasza Gazeta”, na który przekazano około 40 tys. zł. Polityk zwrócił uwagę, iż zasadnicza różnica jest przede wszystkim taka, że to nie pan Mackiewicz przedstawiał fakturę, a sekretarz związku. Ponadto, przesłany dokument był faktura roboczą.

– Zarzuty mogą brzmieć poważnie, natomiast nie mieszczą się w żadnych ramach prawnych. Wciągniecie w tę sprawę prokuratury również jest skandaliczne (…). Rada naczelna Związku Polaków na Litwie przyjęła absolutorium finansowe, złożone zostały sprawozdania, a sprawa ta została zamknięta rok temu. Powstaje pytanie, dlaczego ta sprawa znów pojawiła się w przededniu zjazdu (…). Projekt został zrealizowany w 100 proc., gazeta ukazywała się przez cały rok. Żadna złotówka z tego projektu nie została zmarnowana, żadna złotówka nie poszła na szkodę państwa polskiego. To są fakty, a reszta to insynuacje i próba robienia z dokumentów roboczych jakiejś afery – akcentował Waldemar Tomaszewski.

Michał Mackiewicz, pod koniec maja bieżącego roku ponownie został wybrany na stanowisko prezesa Związku: ponad 300 osób głosowało za jego kandydaturą, nikt się nie sprzeciwił, a 8 osób się wstrzymało. Świadczy to o pełnym zaufaniu Polaków na Litwie do pana Mackiewicza – zwrócił uwagę poseł do PE w TV Trwam. Takiego zaufania nie ma jednak ambasador Polski na Litwie Urszula Doroszewska, która dzień przed wyborami oświadczyła przewodniczącemu związku, że nie powinien ponownie kandydować.

– Pani ambasador w przeddzień zjazdu zaprosiła pana Mackiewicza i wyraziła swoje zdanie na jego temat. Jednak widzimy, że członkowie 10-cio tysięcznego związku Polaków mieli inne zdanie (…). Wewnętrzne sprawy Związku Polaków na Litwie leżą w kompetencji jego członków, a nie innych struktur – taka odpowiedź pan Mackiewicz przekazał pani ambasador (…). Takie zachowania przez wielu politologów zostały ocenione jako niemieszczące się w ramach dyplomacji. Jest to wtrącanie się w wewnętrzne sprawy suwerennej organizacji – podkreślił polityk.

Gość „Polskiego punktu widzenia” zaznaczył, iż Michał Mackiewicz jest osobą uczciwą i bezinteresowną. Przykładowo, przez 10 lat wydawał „Magazyn Wileński” we własnym mieszkaniu beż żadnych dotacji.

Waldemar Tomaszewski mówił, iż „wielka polskość i wielki patriotyzm Polaków poza granicami swojego kraju nie wszystkim się podoba”. Dodał, że inne wspólnoty polskie na świecie, za wyjątkiem Polonii amerykańskiej, nie mają takiej siły, jak na Litwie. Mimo to – jak podkreślił – rodzi się wiele pytań, np. „dlaczego 25 mln zł idzie na telewizję Biełsat, która w języku białoruskim rusyfikuje tamtejszych Polaków? A dlaczego na Litwie wciąż nie mamy polskiej telewizji?” – pytał europoseł w TV Trwam. Obecnie dyrektorem Biełsat TV jest Agnieszka Romaszewska-Guzy – córka Zofii Romaszewskiej.

– Pół roku przed roboczą informacją fakturową pojawiały się już głosy, że Mackiewicz nie może kandydować na szefa związku Polaków, że rzekomo należy zmienić prezesa Związku Polaków na Litwie i prezesa Polonii amerykańskiej (…). To są pojedynczy urzędnicy, którzy nie do końca są uczciwi, nie rozumieją czasami, że wchodzą w nie swoje kompetencje i szkodzą sprawie polskiej na świecie, ale również w naszym kraju (…). Są określone rozgrywki między rządzącymi w kraju i chcą oni wciągać do wojenek lokalnych wykorzystując sztuczne sytuacje, aby rozkręcać konflikt tłumaczył Przewodniczący Akcji Wyborczej Polaków na Litwie – Związek Chrześcijańskich Rodzin.

RIRM

drukuj