fot. wikipedia

[TYLKO U NAS] W. Skurkiewicz: Mam nadzieję, że w 2019 r. będziemy już mogli komunikować same pozytywne sprawy dot. „Fort Trump”

Mam nadzieję, że w przyszłym roku będziemy mogli komunikować już same pozytywne sprawy dotyczące „Fort Trump”, stałej i mocnej obecności wojsk amerykańskich na terenie Rzeczpospolitej – wskazał Wojciech Skurkiewicz, wiceminister obrony narodowej, podczas wtorkowych „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

Minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak powiedział we wtorek, że „Fort Trump” to „inicjatywa polsko-amerykańska i on powstanie”. Dodał, że nie rozmawiamy o tym, czy wzmocnimy siły amerykańskie w Polsce, tylko jak będzie to przebiegać [czytaj więcej]. 

Wojciech Skurkiewicz podkreślił, że wizyty i rozmowy szefa MON w Stanach Zjednoczonych jednoznacznie wskazują, iż jesteśmy coraz bliżej zapadnięcia decyzji w tej sprawie.

– Czekamy z niecierpliwością na dokument, który ma przygotować Pentagon – ma być opracowany do marca przyszłego roku – w sprawie możliwości postawienia w Polsce na terenie wschodniej flanki NATO bazy wojsk amerykańskich. Jak rozumiem z deklaracji, dokument będzie kluczowy – mówił polityk.

Mariusz Błaszczak spotkał się we wtorek w Brukseli z ministrami obrony narodowej państw członkowskich Unii Europejskiej. Następnie rozmawiał z sekretarzem generalnym NATO Jens Stoltenbergiem, gdzie poruszył temat zwiększenia zaangażowania wojsk amerykańskich na terenie naszej Ojczyzny.

– Mam nadzieję, że w przyszłym roku będziemy mogli komunikować już same pozytywne sprawy dotyczące Fort Trump, stałej i mocnej obecności wojsk amerykańskich na terenie Rzeczpospolitej – podkreślił Wojciech Skurkiewicz.

Wiceminister odnosząc się do pomysłu utworzenia europejskiej armii akcentował, iż gwarantem bezpieczeństwa w Europie jest Sojusz Północnoatlantycki. To nie ulega dziś dyskusji – dodał.

– Głosy, które pojawiają się z Paryża czy z Berlina – określam jako swoiste mrzonki o europejskiej armii. Zdajemy sobie sprawę, że o europejskiej armii mówiło się już od szeregu lat, dziś pewnie też bardziej na potrzeby pijarowe wewnątrz Unii Europejskiej. Najpierw prezentuje je Emmanuel Macron, później Angela Merkel, tylko że dziś szczególnie istotne jest zacieśnienie współpracy w ramach NATO (…). Myśląc o przyszłej armii, o której mówi się dużo w ostatnich tygodniach, to warto też byłoby zastanowić się nad finansowaniem takiego przedsięwzięcia. Jeżeli dziś – to są fakty – większość państw Unii Europejskiej, które są członkami NATO, nie radzi sobie z realizacją zobowiązań finansowych, czyli przekazywania na obronność 2 proc. PKB, nie wywiązuje się z ustaleń sojuszniczych, które zostały podjęte w Newport w 2014 r., to jak będzie finansowana ta wspólna europejska armia? A jak będą podejmowane decyzje, co do użycia tej armii oraz kwestia: czy na terenie Europy, czy poza nią? Jedyną możliwą zasadą jest zasada jednomyślności. Czy rzeczywiście wszystkie państwa będą zgadzały się na podejmowanie decyzji odnoście działania armii? – pytał gość Radia Maryja.

W 2017 r. został uchwalony pakt poświęcony prawu uchodźców i migrantów. Wkrótce ma zostać przyjęty w Marrakeszu. Wojciech Skurkiewicz zapewnił, że Polska do niego nie przystąpi.

– Stanowisko polskiego rządu jest jednoznaczne. We wtorek na Radzie Ministrów te propozycje były omawiane. Polska nie będzie uczestniczyła w szczycie w Marrakeszu 11 grudnia br. i nie będzie podpisywała się pod tym dokumentem (…). Dokument niesie ze sobą szereg zagrożeń związanych z nielegalną migracją. My absolutnie temu się przeciwstawiamy. Dziś powinniśmy pomagać tym wszystkim, którzy potrzebują pomocy – na miejscu. Tak jak np. w przypadku Syrii robi to Caritas Polska i inne organizacje    – ocenił polityk.

Cala rozmowa z wiceministrem Wojciechem Skurkiewiczem dostępna jest [tutaj].

 

RIRM

 

drukuj