fot. PAP/Radek Pietruszka

[TYLKO U NAS] W. Kraska: Nie wszystkie prognozy są adekwatne do tego, co widzimy. Epidemia rządzi się swoimi prawami

Czas pokazuje, że nie wszystkie prognozy są adekwatne do tego, co widzimy. Epidemia jednak rządzi się swoimi prawami. Z prognoz, które w tej chwili posiadamy, prawdopodobnie cały marzec będzie okresem, kiedy epidemia będzie na dość wysokim poziomie – mówił w piątkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja wiceminister zdrowia Waldemar Kraska.

Polityk zwrócił uwagę, że w Polsce już mamy do czynienia z tzw. trzecią falą pandemii.

– Trzecia fala stała się faktem. W Polsce codziennie odnotowujemy zdecydowanie więcej nowych zakażeń, niż było w poprzednich tygodniach – powiedział wiceminister.

Reakcją rządu są nowe obostrzenia, obecnie mające charakter regionalny.

– Sytuacja jest dość poważna, dlatego podjęliśmy plany, żeby od soboty wprowadzić pewne restrykcje, szczególnie w województwie warmińsko-mazurskim – mówił.

Gość „Aktualności dnia” wskazał, że z tego powodu w tym województwie wrócą poprzednio luzowane restrykcje – dzieci z klas I – III wrócą do nauczania w systemie zdalnym, zamknięte zostaną także hotele. Działania te mają charakter prewencyjny.

Wzrost zachorowań ma miejsce także w województwie śląskim, dolnośląskim czy podkarpackim.

– Przyczyną prawdopodobnie jest brytyjska odmiana wirusa, czyli mutacja, która jest zdecydowanie bardziej zakaźna od klasycznego koronawirusa. Zaczyna ona go wypierać. Tak jest w przyrodzie – silniejszy organizm wypiera słabszy. Tak samo jest w przypadku wirusów – podkreślił wiceminister zdrowia.

To właśnie większa zaraźliwość wspomnianej odmiany wirusa spowodowała zakaz używania mniej skutecznych środków ochronnych, który wchodzi w życie od soboty 27 lutego.

– Tak jak większość krajów europejskich wprowadzamy zakaz używania popularnych środków, czyli szalików, części garderoby, przyłbic czy też tzw. kominów. Zostało udowodnione, że to w bardzo małym stopniu ogranicza przepływ wirusa, jeżeli jesteśmy blisko innej osoby. Dlatego rekomendujemy używanie przynajmniej maseczek chirurgicznych, które dokładniej nas chronią – mówił Waldemar Kraska.

Jednak popularne maseczki bawełniane nadal stanowią dopuszczalny środek ochrony.

– Przylegają one ściślej do naszej twarzy, lepiej chronią nas, ale także otoczenie, przed ewentualnym zakażeniem – tłumaczył wiceszef resortu zdrowia.

Wiceminister, zapytany o to, jak będzie wyglądała trzecia fala pandemii przyznał, że rządowe prognozy przygotowane przez profesjonalnych analityków nie zawsze są trafne.

– Czas pokazuje, że nie wszystkie prognozy są adekwatne do tego, co widzimy. Epidemia jednak rządzi się swoimi prawami. Z prognoz, które w tej chwili posiadamy, prawdopodobnie cały marzec będzie okresem, kiedy epidemia będzie na dość wysokim poziomie. Do jakiego szczytu dojdziemy? Trudno powiedzieć. Prognozujemy ok. 18 tys. zakażeń – oznajmił gość „Aktualności dnia”.

Waldemar Kraska wyraził przy tym nadzieję na dość szybkie zniesienie obostrzeń.

– Mam nadzieję, że jesteśmy już bliżej niż dalej, że okres obostrzeń zakończy się za kilka miesięcy. Wrócimy do jakiejś normalności. Co prawda nie wiem, jaka to może być normalność. Na pewno nie taka, do której jesteśmy przyzwyczajeni – zwrócił uwagę wiceminister zdrowia.

Powrót do normalności spowalnia między innymi niewywiązywanie się przez firmy farmaceutyczne z terminów dostaw szczepionek.

– To wszystko zaburza nasz plan wyszczepiania Polaków, szczególnie że logistycznie wykonaliśmy ogromną pracę. Minister Michał Dworczyk naprawdę wykonał wręcz tytaniczną pracę, że przygotowaliśmy się do szczepienia. Około 6 tys. punktów, 500 szpitali węzłowych gotowych do szczepienia, przeszkolony personel. Logistycznie jesteśmy gotowi, tylko fizycznie w Polsce nie ma szczepionki – zaznaczył polityk.

Wiceszef resortu zdrowia wypowiedział się także na temat bezpieczeństwa szczepionek.

– Szczepionki, które są w tej chwili dopuszczone do obrotu, przeszły naprawdę restrykcyjną weryfikację. Są dopuszczone po wnikliwym badaniu. Denerwowaliśmy się, że to tak długo trwa, ale szczepionki nie tylko muszą być skuteczne, ale też bezpieczne. Codziennie monitorujemy tzw. niepożądane odczyny szczepionkowe. W 96-97 proc. są to odczyny bardzo łagodne – ból w miejscu podania szczepionki, ewentualnie miejscowe zaczerwienienie – mówił gość „Aktualności dnia”.

Jednak odnotowano także przypadki śmierci po podaniu szczepionki. Są one rozpatrywane jednostkowo. Zwykle dotyczą osób po 80. roku życia z wieloma chorobami.

– Podanie szczepionki zbiegło się z tym, że stan zdrowia osoby był bardzo zły i niestety ta osoba zmarła. Podczas sekcji zwłok wszystko wskazywało, że taka osoba i tak by zmarła bez podania szczepionki, więc ja bym się nie obawiał – stwierdził Waldemar Kraska.

Całość rozmowy jest z Waldemarem Kraską dostępna [tutaj:]

radiomaryja.pl

drukuj