By This file is not in the public domain. Therefore you are requested to use the following next to the image if you reuse this file: © Yann Forget / Wikimedia Commons, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=138661

ONZ: Arabia Saudyjska i Chiny muszą zacząć przestrzegać praw człowieka

Rządy Arabii Saudyjskiej i Chin zostały w piątek wezwane przez Wysoką Komisarz ds. Praw Człowieka ONZ Michelle Bachelet do przestrzegania praw człowieka. Jej zdaniem w krajach tych nagminnie dochodzi do naruszania swobód obywatelskich i wolności słowa.

Podczas posiedzenia Rady Praw Człowieka ONZ w Genewie, Michelle Bachelet przypomniała, że w Arabii Saudyjskiej ludzie byli „niesprawiedliwie przetrzymywani”, i wezwała władze tego kraju do przestrzegania prawa do pokojowych zgromadzeń.

„Wzywam władze do ustanowienia ram prawnych do ochrony praw do wolności słowa, pokojowych zgromadzeń i zrzeszania się dla wszystkich obywateli Królestwa” – zaapelowała.

Nie odniosła się jednak do zapowiedzianej niedawno przez Biały Dom publikacji raportu wywiadu USA na temat zabójstwa saudyjskiego dziennikarza Dżamala Chaszodżdżiego w 2018 roku i prasowych spekulacji, że raport ten może być obciążający dla następcy tronu Arabii Saudyjskiej, księcia Mohammada ibn Salmana.

Wyraziła jedynie zadowolenie z uwolnienia znanej działaczki na rzecz praw kobiet Ludżajny al-Hazlul, która na początku lutego została zwolniona z saudyjskiego więzienia po niemal trzech latach za kratami. Organizacje praw człowieka i rodzina działaczki twierdziły, że była ona ofiarą tortur i nadużyć w więzieniu, w tym rażenia prądem, podtapiania, chłosty i molestowania seksualnego. Władze saudyjskie zaprzeczały tym oskarżeniom.

Jak podkreślała Wysoka Komisarz, także Chiny ograniczają podstawowe wolności obywatelskie i polityczne w imię bezpieczeństwa narodowego i walki z pandemią koronawirusa. Powiedziała, że ponad 600 osób w Hongkongu jest objętych dochodzeniem w sprawie udziału w protestach, i dodała, że doniesienia o naruszeniach, w tym arbitralnych zatrzymaniach i pracy przymusowej w chińskim regionie Sinciang, wymagają niezależnej oceny.

„Aktywiści, prawnicy i obrońcy praw człowieka – a także niektórzy cudzoziemcy – spotykają się z arbitralnymi zarzutami karnymi, zatrzymaniami lub niesprawiedliwymi procesami” – powiedziała i zaznaczyła, że ma zamiar odwiedzić osobiście Chiny, a jej biuro obecnie negocjuje w Pekinem warunki tej wizyty.

„Jestem przekonana, że dzięki naszemu trwającemu dialogowi uzgodnimy akceptowalne dla obu stron parametry mojej wizyty w Chinach” – dodała.

Cztery dni temu Chiny odrzuciły oskarżenia o ludobójstwo dokonywane na muzułmańskich Ujgurach i innych mniejszościach narodowych w regionie Sinciang. Pekin mówił o „oszczerczych atakach” i zapewniał, że muzułmanie w Chinach cieszą się wolnością wyznania i wszelkimi innymi prawami.

„Drzwi do Sinciangu są zawsze otwarte. Ludzie z wielu krajów, którzy odwiedzili Sinciang, poznali fakty i prawdę na miejscu. Chiny również zapraszają tam Wysoką Komisarz ds. Praw Człowieka” – mówił chiński minister spraw zagranicznych Wang Yi.

Michelle Bachelet wyraziła także zadowolenie z działania administracji prezydenta USA Joe Bidena, mające na celu zwalczanie systemowego rasizmu i zakończenie polityki separacji rodzin migrantów. Wezwała jednak Biały Dom do dalszych reform.

„Zachęcam do podjęcia dalszych działań w celu rozwiązania pozostałych problemów, takich jak masowe zatrzymania migrantów. Zalecam wprowadzenie rozwiązań alternatywnych dla zatrzymań” – powiedział Bachelet Radzie Praw Człowieka ONZ, do której Stany Zjednoczone ponownie dołączyły jako obserwator na początku tego miesiąca.

PAP

drukuj